Wierzę, że wszys­tko dzieje się po coś. Ci, którzy mnie naj­bar­dziej skrzyw­dzi­li, to by­li moi naj­więksi nau­czy­ciele. Ci, którzy mnie oszu­kali, nau­czy­li jak nie być oszu­kiwaną i jak się nie dać oszu­kać po raz dru­gi. I również jak nie krzyw­dzić innych.


wierzę-że wszys­tko-dzieje ę-po coś-ci którzy-mnie-naj­bar­dziej-skrzyw­dzi­li-to by­li-moi-naj­więksi-nau­czy­ciele-ci którzy
katarzyna grocholawierzęże wszys­tkodzieje siępo cości którzymnienaj­bar­dziejskrzyw­dzi­lito by­limoinaj­więksinau­czy­cieleoszu­kalinau­czy­lijak nie byćoszu­kiwanąi jak sięnie daćoszu­kaćpo razdru­gii równieżjak nie krzyw­dzićinnychże wszys­tko dzieje siędzieje się po cośmnie naj­bar­dziejnaj­bar­dziej skrzyw­dzi­lito by­li moimoi naj­więksinaj­więksi nau­czy­cielemnie oszu­kalinau­czy­li jak nie byćjak nie być oszu­kiwanąoszu­kiwaną i jak sięi jak się nie daćnie dać oszu­kaćoszu­kać po razpo raz dru­gii również jak nie krzyw­dzićjak nie krzyw­dzić innychże wszys­tko dzieje się po cośmnie naj­bar­dziej skrzyw­dzi­lito by­li moi naj­więksimoi naj­więksi nau­czy­cielenau­czy­li jak nie być oszu­kiwanąjak nie być oszu­kiwaną i jak sięoszu­kiwaną i jak się nie daći jak się nie dać oszu­kaćnie dać oszu­kać po razoszu­kać po raz dru­gii również jak nie krzyw­dzić innych

Ludzie spo­tykają się je­dynie po to, żeby zo­baczyć, jak bar­dzo różnią się od siebie. Z ty­mi, którzy różnią się od nich naj­bar­dziej, zos­tają na dłużej. Jak­by życia chciało po­kazać im wszys­tko, co nie jest nimi.Najłat­wiej oszu­kiwać naj­bar­dziej kochających. I najpodlej.Tak.Może i jes­tem zła,kłam­li­wa czy wro­ga ale te­go mnie nau­czy­liście.Jeśli po­wiem że coś mi się po­doba a wam nie to uważacie że jest to złe!Dla mnie na­wet jak po­wiem że już nie a na­dal mi się po­doba jest co­raz lep­sze i lep­sze a ja ra­zem z tym co­raz gor­sza i gorsza.Po­zos­ta­wiono mnie, bym czu­wał. Zno­siłem ból od­mrożeń z sa­mot­ności, gdy wszys­cy grza­li się w sku­pis­kach przy og­nisku. Nau­czo­no mnie jak zno­sić ból, by nie um­rzeć. Nau­czo­no mnie jak żyć i umierać, jed­nakże wciąż cier­piałem, bo nie wie­działem jak wy­bierać po­między życiem a śmiercią.****** *** Każde­go dnia usycham z tęsknoty... ...wys­chnę, jak liść zdmuchnięty je­sien­nym wiatrem i ani śla­du po nim... Roz­wieje mnie wściekle... Nikt mnie już nie rozpozna, nie zobaczy, nie dotknie... Przestanę - czuć, - być, - chcieć... Czy wte­dy zatęsknisz??? Czy będzie Ci mnie brakować??? Czy wte­dy pomyślisz JAK JA JĄ KOCHAŁEM.... Czy ja to usłyszę? Czy Two­ja myśl dot­rze do mnie, a MO­JE SER­CE się ucieszy...? Czy tam gdzieś... po DRU­GIEJ STRO­NIE TĘCZY poczuję, że TĘSKNIŁEŚ??? ****** *** Dopóki człowiek nie mu­si siebie spraw­dzić w czy­nie, może oszu­kiwać się bez żad­nych ograniczeń.