Wiesz jak wygląda skra­wek naj­piękniej­sze­go smut­ku? To coś jak la­wina, kiedy stoisz od sied­miu lat na tej sa­mej górze, wyk­rzy­kując


wiesz-jak wygląda-skra­wek-naj­piękniej­sze­go-smut­ku-to coś-jak ­wina-kiedy-stoisz-od sied­miu-lat-na tej ­mej-górze
myarcziwieszjak wyglądaskra­weknaj­piękniej­sze­gosmut­kuto cośjak la­winakiedystoiszod sied­miulatna tej sa­mejgórzewyk­rzy­kującnad­chodźocze­kującaż echowy­konawy­rokchoć uważamże to naj­piękniej­szysmu­teknie śmiałbymod­po­wie­dziećechemtobyłopięknero­zumieszmożegdy­bymstałtamkołociebiechętnie krzyknąłbymmoże zab­rałobymniez tobąa raczejmamnadziejęże tyl­komniewiesz jak wyglądajak wygląda skra­wekskra­wek naj­piękniej­sze­gonaj­piękniej­sze­go smut­kuto coś jak la­winakiedy stoiszstoisz od sied­miuod sied­miu latlat na tej sa­mejna tej sa­mej górzeaż echo wy­konawy­kona wy­rokże to naj­piękniej­szy smu­teknie śmiałbym od­po­wie­dziećod­po­wie­dzieć echemmoże gdy­bymgdy­bym stałstał tamtam kołokoło ciebieciebie chętnie krzyknąłbymmoże zab­rałoby mniemnie z tobąa raczej mammam nadziejęże tyl­ko mniewiesz jak wygląda skra­wekjak wygląda skra­wek naj­piękniej­sze­goskra­wek naj­piękniej­sze­go smut­kukiedy stoisz od sied­miustoisz od sied­miu latod sied­miu lat na tej sa­mejlat na tej sa­mej górzeaż echo wy­kona wy­roknie śmiałbym od­po­wie­dzieć echemmoże gdy­bym stałgdy­bym stał tamstał tam kołotam koło ciebiekoło ciebie chętnie krzyknąłbymmoże zab­rałoby mnie z tobąa raczej mam nadzieję

Jeśli złamiesz po­ważnie pra­wo, wyrządzisz krzywdę ko­muś, a następnie w sądzie po­wiesz A Ty po pros­tu od­szedłeś. Nie zas­ta­nawiasz się już co u mnie, jak so­bie radze, jak żyje bez Ciebie. Może nie wiesz ile dla mnie znaczysz, a może nic Cie to nie ob­chodzi. Ale po­winieneś wie­dzieć jaką dziurę zro­biłeś u moim ser­cu. Tyl­ko nie pot­ra­fię szczerze z Tobą po­roz­ma­wiać. Bo prze­cież już nie rozmawiamy.Smut­no mi, gdy wiem, co Twe ser­ce czu­je do mnie, a Ty nie pot­ra­fisz po­wie­dzieć wprost Nie ma na świecie piękniej­szej bu­zi, od bu­zi śpiące­go dziecka. I żaden uśmiech nie roz­to­pi tak ser­ca, jak je­go uśmiech. A naj­większy smu­tek, to smu­tek w je­go oczach...Po­wie­działa, że kocha mnie jak przy­jaciółki, które zna od dzieciństwa. Łza spłynęła mi po po­liczku. To były naj­piękniej­sze słowa ja­kie kiedy­kol­wiek usłyszałam.Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .!