Wiet­nam był faj­ny, bo zaw­sze było gdzie pójść.


wiet­nam-był-faj­ny-bo zaw­sze-było-gdzie-pójść
forrest gumpwiet­nambyłfaj­nybo zaw­szebyłogdziepójśćwiet­nam byłbył faj­nybo zaw­sze byłobyło gdziegdzie pójśćwiet­nam był faj­nybo zaw­sze było gdziebyło gdzie pójśćbo zaw­sze było gdzie pójść

Przy­jaźń to słowo,które od dziś dla mnie nie is­tnieje,nie ma go, poszło so­bie, uciekło ... lub nig­dy go nie było i już nie będzie... a to co było ni­by tą przy­jaźnią to tyl­ko udręka dla mo­jego życia,że kiedyś było faj­nie. Jes­tem sa­ma wczo­raj, dziś i zaw­sze -bez przyjaźni.Ważne było prze­cież, że się strze­la. To trze­ba było po­kazać. Nie Niem­com. Oni to pot­ra­fili le­piej. Te­mu in­ne­mu światu, który nie był niemiec­kim światem, mu­sieliśmy po­kazać. Ludzie zaw­sze uważali, że strze­lanie jest naj­większym bo­hater­stwem. No to żeśmy strzelali.Tam gdzie po­wiet­rze zmienia barwę wszys­tkiego, życie przepływa, jak­by było szep­tem, jak gdy­by było tyl­ko szep­tem życia...przy­pomi­nam so­bie każdą chwilę spędzoną z nim Każdy do­tyk, każdy pocałunek Sta­ram przy­pom­nieć so­bie za­pach tytoniu Zaw­sze był nim przesiąknięty Był tak cho­ler­nie arogancki ja­rał trawę i pił niez­liczo­ne ilości alkoholu lecz miał cu­dow­ne serce umiał kochać całym sobą jak nikt inny Ra­tunek nad­szedł ze stro­ny, gdzie nie było żywe­go ducha. Położyłam na le­wej dłoni dwa wspom­nienia. Od ser­ca żyłami popłynęło w nie życie, tęskno­ta, łzy i szczęście. Ciepło krwi za­rumieniło czy­jeś po­liczki wstydem. Za­ciśnięta pięść nie zmieści wiele powietrza. Jest ta­ka przes­trzeń, gdzie nie ma po­wiet­rza, gdzie się nie oddycha. Jest ta­ka przes­trzeń, do której nie wchodzisz bez zaproszenia. Jest ta­kie miej­sca, gdzie nie ma już miejsca...Zaw­sze się ja­koś układa. Zaw­sze, po­mimo wszys­tkiego, do siebie wra­camy. Zaw­sze pot­ra­fię po­now­nie być szczęśli­wa. A po­tem się budzę.