Wol­ność jest wte­dy, gdy nie ma nic do stra­cenia. Za­nim to usłyszałam, sądziłam, że wol­ność to możli­wość pójścia na ba­sen w cza­sie menstruacji.


wol­ność-jest wte­dy-gdy-nie  nic-do stra­cenia-za­nim to usłyszałam-sądziłam-że wol­ność-to możli­wość-pójścia
marian keyeswol­nośćjest wte­dygdynie ma nicdo stra­ceniaza­nim to usłyszałamsądziłamże wol­nośćto możli­wośćpójściana ba­senw cza­siemenstruacjiwol­ność jest wte­dygdy nie ma nicnie ma nic do stra­ceniaże wol­ność to możli­wośćto możli­wość pójściapójścia na ba­senna ba­sen w cza­siew cza­sie menstruacjigdy nie ma nic do stra­ceniaże wol­ność to możli­wość pójściato możli­wość pójścia na ba­senpójścia na ba­sen w cza­siena ba­sen w cza­sie menstruacji

Wol­ność nie włazi w człowieka po przeczy­taniu książek. Wol­ność przychodzi po spot­ka­niu dru­giego wol­ne­go człowieka. Kiedy niewol­nik spot­ka człowieka wol­ne­go al­bo go za tę je­go wol­ność zniena­widzi, al­bo sam sta­je się wolny.Nikt rozsądny nie przeczy, że wol­ność może pro­wadzić do anar­chii. Trze­ba jed­nak właści­wie ro­zumieć słowo Każda wol­ność to zło - bo­wiem każda wol­ność to prze­ciw­sta­wienie się pra­wu i porządko­wi - dążysz do wol­ności, więc jes­teś zły.Za­pytaj ko­gokol­wiek, na­tychmiast ci powie Jest wol­ność słowa, a wol­ność po słowie? W dzi­siej­szym świecie nie wol­ność jest prob­le­mem. Wol­ność już jest. Po­zos­tało py­tanie: co zro­bić z wolnością?