Wolę iść do piekła niż do nieba, gdyż w tym pier­wszym zna­leźli się wszys­cy cieka­wi ludzie.


wolę-iść-do piekła-ż-do nieba-gdyż-w tym-pier­wszym-zna­źli ę-wszys­cy-cieka­wi-ludzie
mark twainwolęiśćdo piekłaniżdo niebagdyżw tympier­wszymzna­leźli sięwszys­cycieka­wiludziewolę iśćiść do piekłado piekła niżniż do niebagdyż w tymw tym pier­wszympier­wszym zna­leźli sięzna­leźli się wszys­cywszys­cy cieka­wicieka­wi ludziewolę iść do piekłaiść do piekła niżdo piekła niż do niebagdyż w tym pier­wszymw tym pier­wszym zna­leźli siępier­wszym zna­leźli się wszys­cyzna­leźli się wszys­cy cieka­wiwszys­cy cieka­wi ludziewolę iść do piekła niżiść do piekła niż do niebagdyż w tym pier­wszym zna­leźli sięw tym pier­wszym zna­leźli się wszys­cypier­wszym zna­leźli się wszys­cy cieka­wizna­leźli się wszys­cy cieka­wi ludziewolę iść do piekła niż do niebagdyż w tym pier­wszym zna­leźli się wszys­cyw tym pier­wszym zna­leźli się wszys­cy cieka­wipier­wszym zna­leźli się wszys­cy cieka­wi ludzie

Pa­da deszcz ale o deszczu pi­sać nie wy­pada to są prze­cież tyl­ko łzy Na­tury Mat­ki . Plot­karka fa­natyczka mogłaby po raz ko­lej­ny pie­chotą powędro­wać do ra­ju sko­jarzeń , bo­wiem choćby na pozór tyl­ko niewin­na cieka­wość bar­dzo często sta­je się tym pier­wszym schod­kiem pro­wadzącym nas do piekła nadinterpretacji Znów przyszła nies­podziewa­nie, długie rzęsy położyła mu na sercu. Nadzieją bez­senna noc roz­pa­liła wszys­tkie gwiaz­dy a ka­wałki nieba zda­wały się da­wać zgodę, by zna­leźli to, cze­go od daw­na szukali... Siebie.Pat­riotyzm jest wte­dy, gdy na pier­wszym miej­scu jest miłość do włas­ne­go na­rodu; nac­jo­nalizm wte­dy, gdy na pier­wszym miej­scu jest niena­wiść do in­nych na­rodów niż własny.Nie wszys­cy ateiści muszą iść do piekła.Moc tej sy­tuac­ji prze­nikała szyb­ko i głębo­ko większość tych, którzy zna­leźli się na tym stat­ku, mającym ek­splo­rować ludzką na­turę. Tyl­ko niewielu było w sta­nie op­rzeć się sy­tuacyj­nym po­kusom pod­da­nia się władzy i do­minac­ji, zacho­wania przy tym choćby po­zorów mo­ral­ności i przyz­woitości. Ja oczy­wiście nie zna­lazłem się wśród tych szlachetnych.Bóg zna świat, gdyż za­myślił go w swo­jej głowie jak­by z zewnątrz, za­nim go stworzył, my zaś za­sady świata nie zna­my, gdyż żyje­my w środ­ku i ogląda­my już stworzony.