Wpat­ry­wałem się w białą tab­licę z jej imieniem i naz­wiskiem. Nie miałem już łez. Zas­ta­nawiałem się, jak wyt­rwać mil­cze­nie Bo­ga. Byłem pus­ty w środku.


wpat­ry­wałem ę-w białą-tab­licę-z jej-imieniem-i naz­wiskiem-nie miałem-już-łez-zas­­nawiałem ę-jak wyt­rwać-mil­cze­nie
janusz leon wiśniewskiwpat­ry­wałem sięw białątab­licęz jejimieniemi naz­wiskiemnie miałemjużłezzas­ta­nawiałem sięjak wyt­rwaćmil­cze­niebo­gabyłem pus­tyw środkuwpat­ry­wałem się w białąw białą tab­licętab­licę z jejz jej imieniemimieniem i naz­wiskiemnie miałem jużjuż łezjak wyt­rwać mil­cze­niemil­cze­nie bo­gabyłem pus­ty w środkuwpat­ry­wałem się w białą tab­licęw białą tab­licę z jejtab­licę z jej imieniemz jej imieniem i naz­wiskiemnie miałem już łezjak wyt­rwać mil­cze­nie bo­ga

`Miałem wrażenie,że ser­ce za­raz roz­sy­pie mi się na kawałki. Przy­tuliłem ją.Tu­liłem ją i zas­ta­nawiałem się,czy kiedyś od­ważę się ją puścić.` *cy­tat z książki pt. `Nie mów ni­komu` - Har­lan Coben. Spo­dobało mi się i do­dałam tu­taj,po­nieważ autor nie znaj­du­je się wśród innych.Cze­mu mil­czysz, sko­ro wiesz że ktoś cze­ka na Twój głos. Cze­mu cze­kasz na głos, sko­ro wiesz że nikt się nie odezwie. Jak to jest, że masz nadzieje a ktoś ją traci. Stań jak słup so­li, nie mów nic. Ale nie mil­cz już więcej.Wy­myśli­li tab­letki na pra­wie wszystko. Na ból głowy, na oko, na wszel­kiego rodza­ju kros­ty i wyp­rski, na brak snu i na je­go nad­miar, na chra­panie, na gardło, na moc­ne paz­nokcie i włosy, na szyb­sze opa­lanie się, na od­porność, na większą wyt­rzy­małość, na stres, na po­rost mięśni.. Cze­mu nikt nie wy­myślił jeszcze tab­letki na co­fanie czasu? Przy­pieczęto­waniem mo­wy jest mil­cze­nie, mil­cze­nia zaś - sto­sow­na chwila.mała Zo­sia i jej niedopałek pod­nieco­ny Olek wśród swych działek Ula na jej zdra­pek wiel­kim sie­dzi stosie zaś An­tko­wi pożąda­nie gra na no­sie zdol­ny Alek­sy w pus­tej butli tyl­ko cze­mu, wszys­cy ta­cy smutni? TRZE­CI SKIT W Pew­nym barze siedzą dwaj pi­sarze. Ten łudząco po­dob­ny do Fo­res­ta Whi­take­ra mówi: - Jak myślisz? Zaw­sze będziemy Kumplami? - Nie zas­ta­nawiałem się nad tym – od­po­wiada ten łudząco po­dob­ny do Jef­fa Goldbluma. - Może to jest klucz do sukcesu? - Nie zas­ta­nawiać się zbyt dużo? - Tak. Nie zas­ta­nawiać się.