Wszędzie było ciem­no tyl­ko z sa­lonu tliło się światło, światło życia.... Ale nie two­jego, Two­je było pus­te jak pu­dełko po cze­kolad­kach które właśnie pochłonęłaś całą sobą. Żryj na zdro­wie jes­li myślisz że cze­kola­da ukoi Twój ból....


wszędzie-było-ciem­no-tyl­ko-z ­lonu-tliło ę-światło-światło-życia-ale nie two­jego-two­-było-pus­te-jak pu­dełko
agnimwszędziebyłociem­notyl­koz sa­lonutliło sięświatłoświatłożyciaale nie two­jegotwo­jepus­tejak pu­dełkopo cze­kolad­kachktórewłaśniepochłonęłaścałąsobąryj na zdro­wiejes­limyśliszże cze­kola­daukoitwójbólwszędzie byłobyło ciem­nociem­no tyl­kotyl­ko z sa­lonuz sa­lonu tliło siętliło się światłoświatło życiatwo­je byłobyło pus­tepus­te jak pu­dełkojak pu­dełko po cze­kolad­kachpo cze­kolad­kach którektóre właśniewłaśnie pochłonęłaśpochłonęłaś całącałą sobąŻryj na zdro­wie jes­lijes­li myśliszmyślisz że cze­kola­daże cze­kola­da ukoiukoi twójtwój bólwszędzie było ciem­nobyło ciem­no tyl­kociem­no tyl­ko z sa­lonutyl­ko z sa­lonu tliło sięz sa­lonu tliło się światłotwo­je było pus­tebyło pus­te jak pu­dełkopus­te jak pu­dełko po cze­kolad­kachjak pu­dełko po cze­kolad­kach którepo cze­kolad­kach które właśniektóre właśnie pochłonęłaśwłaśnie pochłonęłaś całąpochłonęłaś całą sobąŻryj na zdro­wie jes­li myśliszjes­li myślisz że cze­kola­damyślisz że cze­kola­da ukoiże cze­kola­da ukoi twójukoi twój ból

Cze­mu tak się dzieję? Cze­mu mo­je ser­ce pus­tką wieję? Nic nie czuję, jak w odrętwieniu. Było tak dob­rze, a znów trwam w oziębieniu. Cze­mu nie mogło tak zostać? Cze­mu mo­ja psychi­ka nie może te­mu sprostać? Chy­ba jed­nak śmierć, moim przeznaczeniem. Smu­tek i pus­tka, moim na ser­cu kamieniem. Cze­mu nie zwy­ciężę z chorobą? Cze­mu nie pot­ra­fię być sobą? To mnie ata­kuje, jest dob­rze, a nag­le jest źle.. Cze­mu tak się dzieję? Kto to wie..Życie jest jak pu­dełko cze­kola­dek, nig­dy nie wiesz, co się trafi.Życie jest jak pu­dełko cze­kola­dek, nig­dy nie wiesz co dostaniesz.Przy­jaźń to słowo,które od dziś dla mnie nie is­tnieje,nie ma go, poszło so­bie, uciekło ... lub nig­dy go nie było i już nie będzie... a to co było ni­by tą przy­jaźnią to tyl­ko udręka dla mo­jego życia,że kiedyś było faj­nie. Jes­tem sa­ma wczo­raj, dziś i zaw­sze -bez przyjaźni.Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to smutek... Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to ból... Kiedy byłam mała, nie miałam pojęcia ja­kie nap­rawdę jest życie... Kiedy byłam mała, nie ro­zumiałam wiele rzeczy... Kiedy byłam mała, nie wie­działam, że można płakać nie tyl­ko po stra­conej za­baw­ce lub stłuczo­nym ko­lanie po zabawie... Kiedy byłam mała, życie było łatwiejsze... Ale te­raz jes­tem duża i wiem to cze­go nie wie­działam kiedyś...Wśród wie­rzb i ciem­nej nocy sta­liśmy przytuleni. Było nam ze sobą dobrze, nie wie­dzieliśmy, że tak się wszys­tko zmieni. Wie­rzy­liśmy so­bie wzajemnie i szczęście było z nami. By­liśmy so­bie ta­cy bliscy, by­liśmy zakochani. ® by Mrs Vercetti