Wszys­cy chcą nasze­go dob­ra. Nie daj­cie go so­bie zabrać


wszys­cy-chcą-nasze­go-dob­ra-nie-daj­cie-go-so­bie-zabrać
stanisław jerzy lecwszys­cychcąnasze­godob­raniedaj­ciegoso­biezabraćwszys­cy chcąchcą nasze­gonasze­go dob­ranie daj­ciedaj­cie gogo so­bieso­bie zabraćwszys­cy chcą nasze­gochcą nasze­go dob­ranie daj­cie godaj­cie go so­biego so­bie zabraćwszys­cy chcą nasze­go dob­ranie daj­cie go so­biedaj­cie go so­bie zabraćnie daj­cie go so­bie zabrać

Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajcie go sobie zabrać.Tańczysz mie­dzy palcami, tańczysz jak wiatr między roz­puszczo­nymi włosami... Przy To­bie mętnieją myśli, płoną pragnienia. Gdy od­dechem choć chłodnym, otu­lasz marzenia. Nęka­ne po no­cy, w snach, chwi­le Nasze. Od­daj to co czas zab­rał, po­dob­no na zawsze. Nie za­mykaj oczu, nie za­mykaj serca.daj mi wreszcie spokój chcę przes­pa­nych nocy mniej nerwów za dnia od­chodzę od zmysłów do­nikąd gu­bię się bo Ty mnie gubisz daj mi spokój daj siebie nim samotnie oszaleję Na wszys­tko przyj­dzie czas i tyl­ko my nie na wszys­tko zdążymy się z nim zabrać. Z cyk­lu po­wieści Na­robiło bab­sko szu­mu, w bag­nie dup­sko wy­moczyło, z piątą klepką się minęło, z butów słomę wyrzu­ciło. Juści, ho­la, jękły gna­ty, zas­krzy­piały sta­re kości, hej pa­cyn­ki, hej ku­kiełki, daj­cie bab­sku po­ziomi­ce, bo inaczej nie na­bie­rze dob­ro­ci ser­ca, i pozbędzie się rozumu.Po­mogę Ci tyl­ko po­daj mi dłoń. Pójdziemy ra­zem przez świat, a strach nie będzie już ta­kich roz­miarów jak te­raz, bo będziemy ra­zem. Po­daj mi dłoń, a za­pom­nisz o świecie, który na Ciebie na­ciera. Ra­zem jest le­piej. Słońce jest piękniej­sze, a gwiaz­dy święcą ja­koś tak jaśniej. Bo ra­zem.. Ra­zem pot­ra­fimy zro­bić wszys­tko. I na­wet po­konać nasze słabości. Chcesz tego?