Wszys­cy jej pow­tarza­li żeby stanęła wreszcie na nogi, nikt nie ro­zumiał, że  ona po pros­tu wo­li na rękach! 


wszys­cy-jej-pow­tarza­li-żeby-stanęła-wreszcie-na nogi-nikt-nie ro­zumiał-że -ona-po pros­-wo­li-na rękach 
andreawszys­cyjejpow­tarza­liżebystanęławreszciena noginiktnie ro­zumiałże onapo pros­tuwo­lina rękach wszys­cy jejjej pow­tarza­lipow­tarza­li żebyżeby stanęłastanęła wreszciewreszcie na noginikt nie ro­zumiałże  onaona po pros­tupo pros­tu wo­liwszys­cy jej pow­tarza­lijej pow­tarza­li żebypow­tarza­li żeby stanęłażeby stanęła wreszciestanęła wreszcie na nogiże  ona po pros­tuona po pros­tu wo­liwszys­cy jej pow­tarza­li żebyjej pow­tarza­li żeby stanęłapow­tarza­li żeby stanęła wreszcieżeby stanęła wreszcie na nogiże  ona po pros­tu wo­liwszys­cy jej pow­tarza­li żeby stanęłajej pow­tarza­li żeby stanęła wreszciepow­tarza­li żeby stanęła wreszcie na nogi

Nie ta­kie ważne, żeby człowiek dużo wie­dział, ale żeby dob­rze wie­dział, nie żeby umiał na pa­mięć, a żeby ro­zumiał, nie żeby go wszys­tko troszkę ob­chodziło, a żeby go coś nap­rawdę zajmowało.Wszys­cy słyszą: -To ona zos­ta­nie tu­taj. To ona będzie się tobą opieko­wać na sta­rość. Ta, którą tak bar­dzo nienawidzisz. A ja słyszę w głowie: -Tyl­ko ona, bo tyl­ko jej nikt nie pokocha.Nie ma ta­kiego głup­stwa i nik­czem­ności, które, by­le sta­le pow­tarza­ne, nie zos­tały wreszcie przyjęte i przes­tały ra­zić ja­ko głup­stwo i nikczemność.Ra­dos­ny uśmiech kry­je cza­sem w so­bie smu­tek głębo­ki. Nie mówisz o swoich prob­le­mach i wszys­cy myślą, że jes­teś sil­na. Sil­na, ale łat­wo ją zra­nić. Wszys­cy myślą, że łat­wo jej wszys­tko w życiu wychodzi, bo jest ład­na, a ona za­cis­ka zęby i działa, żeby udo­wod­nić swoją war­tość. Niektórzy myślą, że pew­nie jest wyb­redna, a ona jest zbyt dum­na na pew­ne spra­wy. Życie jest pełne sprzeczności.Wszys­cy zaw­sze pow­tarzają,że fa­cet jest pros­ty jak bu­dowa ce­pa,jed­no wiel­kie kłam­stwo to ko­bieta jest pros­ta.Każda ko­bieta nieza­leżnie od wieku prag­nie tyl­ko kil­ku rzeczy od fa­ceta: kom­ple­mentów,zro­zumienia w te gor­sze dni,opieki i żeby była naj­ważniej­sza.To jest do­piero proste.Jak w kołow­rotku bez­wolnie się kręcę Gu­biąc wątek i dni A ja­kiś bies wciąż pow­tarza mi: prędzej! A życie prze­cież po to jest, żeby pożyć By spy­tać siebie: mieć, czy być? Bo życie prze­cież po to jest, żeby pożyć Nim w kołow­rotku pęknie nić