Wszys­cy słyszą: -To ona zos­ta­nie tu­taj. To ona będzie się tobą opieko­wać na sta­rość. Ta, którą tak bar­dzo nienawidzisz. A ja słyszę w głowie: -Tyl­ko ona, bo tyl­ko jej nikt nie pokocha.


wszys­cy-słyszą-to-ona-zos­­nie-­taj-to ona-będzie ę-tobą-opieko­wać-na sta­rość-ta którą-tak-bar­dzo-nienawidzisz-a
kadet777wszys­cysłyszątoonazos­ta­nietu­tajto onabędzie siętobąopieko­waćna sta­rośćta którątakbar­dzonienawidziszja słyszęw głowietyl­koonabo tyl­kojejniktnie pokochawszys­cy słysząona zos­ta­niezos­ta­nie tu­tajto ona będzie siębędzie się tobątobą opieko­waćopieko­wać na sta­rośćtak bar­dzobar­dzo nienawidziszja słyszę w głowietyl­ko onabo tyl­ko jejjej niktnikt nie pokochaona zos­ta­nie tu­tajto ona będzie się tobąbędzie się tobą opieko­waćtobą opieko­wać na sta­rośćtak bar­dzo nienawidzisza ja słyszę w głowiebo tyl­ko jej niktjej nikt nie pokocha

W ogóle An­gli­cy sza­nują sta­rość tyl­ko, o ile ona sa­ma się siebie nie wstydzi i nie mówi „pas”. Ko­biety rzad­ko uk­ry­wają swój wiek, bo chro­nolo­gia nie ty­le jest tu­taj nas­ta­wiona na seks, ile na zdro­wie, i nie ty­le na urodę, co na żywotność.Spo­tyka dziew­czę na drodze chłopaka Daj mi pierścionek to dam Ci buziaka Dał jej pierścionek, ona mu siebie Ten pier­wszy raz było jak w niebie A po­tem obo­je się w życie rzucili Pierścionek i bu­ziak precz odrzucili Ona nie ona, on też nie on Do nieba im dro­ga już tyl­ko przez zgon A te­raz mnie zostawiłeś,chłopaku. A te­raz cier­pisz, dziewczyno. Będę śpiewać tru­pie kołysan­ki, będę usy­piać ten świat. Ty,wijący się z bólu. Ona Cię nie chcę. Ty, biedny. Ty, kacie. Ona, jeszcze silniejsza. Może to co się nam wy­darzyło było wszys­tkim co mogło się wydarzyć. Kil­ka słów, kil­ka wyznań. Ty chciałeś to zakończyć. Ona zakończyła. Jest już tyl­ko Pan. Jest tyl­ko Pa­ni. Nie ma Państwa.To ona, Two­ja samotność, Jej ad­res ty je­den znasz. Zos­ta­nie z tobą Do końca. Jest wszystkim, Wszys­tkim co masz.Po­całunek to ta­niec. Je­dyny w swoim rodza­ju.Gorąco miłości og­rze­wające us­ta jest tak niez­wykłe, nie do opi­sania. Pożąda­nie ma piękny smak. Świat wi­ruje. Ona jest pi­jana do­tykiem ukocha­nego. Obo­je pragną trwać wie­cznie w nies­kończo­nej bal­ladzie. W głowie wszys­tkie myśli zwi­jają się w kłębek. Jest tyl­ko On i Ona. Mus­kają us­ta­mi swo­je uśmie­chy. Już tak długo ku­siły.Po co im og­ra­nicze­nia sko­ro mają miłość? Nikt kto nie doświad­czył ni­cości nie pot­ra­fi pojąć co ona nap­rawdę oz­nacza. Nie mam na myśli żad­nej ot­chłani czy pus­tki, ale pop­rostu nieobec­ność cze­gokol­wiek. Ni­cość przy­biera różne for­my ob­ja­wia się w for­mach i kształtach ,lecz one nie przesłaniają jej praw­dzi­wej na­tury, nie is­tnieje rza­den ruch, nie ma prag­nień ani smut­ku. Ni­cość nie bo­li. Ona pochłania. Bar­dzo powoli...