Wszys­tko, co ro­bię, jest in­spi­rowa­ne przez dzieci. Lu­bię ich niewin­ność, ich czys­tość. Widzę Bo­ga w ich spojrzeniu.


wszys­tko-co ro­bię-jest in­spi­rowa­ne-przez-dzieci-lu­bię ich-niewin­ność-ich-czys­tość-widzę bo­ga-w ich-spojrzeniu
michael jacksonwszys­tkoco ro­bięjest in­spi­rowa­neprzezdziecilu­bię ichniewin­nośćichczys­tośćwidzę bo­gaw ichspojrzeniujest in­spi­rowa­ne przezprzez dziecilu­bię ich niewin­nośćich czys­tośćwidzę bo­ga w ichw ich spojrzeniujest in­spi­rowa­ne przez dzieciwidzę bo­ga w ich spojrzeniu

Wy­powiada­ne przez ciebie Nie sztuką jest zys­ka­nie praw człowieka przez ich kup­no .War­tość ich jest większa, gdy drogę do czy­jegoś ser­ca ktoś wska­zuje dobrowolnie.To ta­kie przyk­re, gdy Twoi naj­bliżsi nic o To­bie nie wiedzą, z dru­giej stro­ny jest to też Two­ja wi­na bo okłamu­jesz ich mówiąc, że wszys­tko jest w porządku.-(...) bo będziesz miał dzieci i będę ich ciocią i będę ci je niańczyła. I mi­mo, że nie będę ich praw­dziwą ciocią, to będą tak na mnie mówić. Ta­ta będzie im mówił, że bar­dzo lu­bi Małgo­sie a Małgo­sia lu­bi je­go i dla­tego jest ciocią. -Nig­dy nie będziesz ciotką moich dzieci. -Dlaczego?! -Będziesz ich matką.Sa­mot­ność nie bie­rze jeńców: al­bo puszcza ich wol­no, al­bo zabija.w bezdźwięcznej samotności na smyczkach myśli grają ko­lib­ry ulotności w trze­pocie zastygają dmie wiatr który pustoszy pod­muchem niespełnienia jest strach co wnet się płoszy jak zwierzę bez schronienia kołyszą się ćmy ciemne w roz­dy­gota­nym śnie ich szep­ty potajemne ich zły szy­der­czy śmiech są i bar­wne motyle mus­kają skrzydełkami choć żyją tyl­ko chwile są sen­su promykami i słowa nieforemne bo wyk­rzy­wiają treść to wszys­tko jest we mnie i w to­bie chy­ba też