Wszys­tko mnie bo­li, gdzie byś mnie nie dot­knął, to mnie bo­li. Gdzie byś nie strze­lił, to tra­fisz we mnie.


wszys­tko-mnie-bo­li-gdzie-byś-mnie-nie dot­knął-to mnie-bo­li-gdzie byś-nie strze­lił-to tra­fisz-we mnie
edward stachurawszys­tkomniebo­ligdziebyśnie dot­knąłto mniebo­ligdzie byśnie strze­liłto tra­fiszwe mniewszys­tko mniemnie bo­ligdzie byśbyś mniemnie nie dot­knąłto mnie bo­ligdzie byś nie strze­liłto tra­fisz we mniewszys­tko mnie bo­ligdzie byś mniebyś mnie nie dot­knąłgdzie byś mnie nie dot­knął

Wszystko mnie boli, gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie.Gdy­byś mnie tak por­wał W świat wiel­kiej namiętności Roz­budził we mnie to poczu­cie lekkości Gdy­byś tak wpro­wadził W świat wiel­kiego pożąda­nia Wyr­wał ze szponów zakłamania Gdy­byś mnie dopadł Do­konał zespolenia Budząc fa­le og­romne­go podniecenia Gdy­byś tak roz­pa­lił I zmu­sił do wiel­kiej miłości Zat­ra­cając część włas­nej godności Gdy­byś tak pozostawił Tak w tej chwi­li od niechcenia Czy miała bym dużo do stracenia Po­jawię się w twoim śnie Po cichu, we mgle Ocza­ruję Cię swą urodą Swą in­tuicją i swobodą Od­pra­wię cza­ry wokół two­jego jestestwa Zro­bię wszys­tko, tyl­ko byś zab­rał mnie do swo­jego królestwa Będę się śmiać i płakać, kiedy trzeba Tyl­ko byś mnie zap­ro­wadził do nieba Chcę, byś mnie bro­nił i chronił I wszędzie za mną gonił Pożyczę Ci swo­je ser­ce na niepi­saną konieczność I każę Ci się w nim pod­pi­sać na wieczność Tak mnie to bo­li...Bo­li mnie to, że wszys­tko, co się wokół kręci, nie do­tyczy mnie. Jes­tem sa­ma. Sa­ma z chorą wyob­raźnią, która wpędza mnie w obłęd. Sa­ma, choć pełno wokół mnie ludzi.Jes­tem pod wodą... Krzyczę Two­je imię... Nie słyszysz mnie... To­pię się we włas­nych łzach... Gdy­byś mnie słyszał... Ura­towałbyś mnie...Gdzie jestes? Co się z Tobą stało? Myślisz o mnie czasem? Cze­kasz aż zadzwonie? Ocze­kujesz mnie w w drzwiach swo­jego mieszkania? A ja upadłam... Skrzydła we krwi skompane połama­ne, poszarpane... Cze­kasz na mnie jeszcze? Czy złapiesz mnie w ra­miona gdy upadnę? Czy podniesiesz? Czy ob­ro­nisz mnie? Gdzie jes­teś? Czy myślisz o mnie? A ja upadłam.. Skrzydła połamałam... Za­pom­niałam jak się lata...