-Wszys­tko zos­tało już kiedyś powiedziane. -Może i tak, ale nie przeszkadza to w po­wie­dze­niu te­go jeszcze raz. Niektóre słowa, bądź zda­nia, aż proszą się o powtórzenie... -Na przykład? -Kocham Cię, pięknie wyglądasz, tęsknie... -I tyle? -To więcej niż Ci się wy­daje mój młody uczniu, zdarzają się sy­tuac­je kiedy człowiek chciałby to po­wie­dzieć jeszcze cho­ciaż je­den raz, ale nie ma ta­kiej możliwości.


wszys­tko-zos­ło-już-kiedyś-powiedziane-może-i tak-ale-nie przeszkadza-to w po­wie­dze­niu-te­go-jeszcze-raz-niektóre słowa
ivelioswszys­tkozos­tałojużkiedyśpowiedzianemożei takalenie przeszkadzato w po­wie­dze­niute­gojeszczerazniektóre słowabądźzda­niaaż proszą sięo powtórzenienaprzykładkochamciępiękniewyglądasztęsknietyletowięcejniżci sięwy­dajemójmłodyuczniuzdarzają sięsy­tuac­jekiedyczłowiekchciałbyto po­wie­dziećcho­ciażje­denraznie ma ta­kiejmożliwościwszys­tko zos­tałozos­tało jużjuż kiedyśkiedyś powiedzianemoże i takale nie przeszkadzanie przeszkadza to w po­wie­dze­niuto w po­wie­dze­niu te­gote­go jeszczejeszcze razbądź zda­niaaż proszą się o powtórzeniena przykładkocham ciępięknie wyglądaszi tylewięcej niżniż ci sięci się wy­dajewy­daje mójmój młodymłody uczniuzdarzają się sy­tuac­jesy­tuac­je kiedykiedy człowiekczłowiek chciałbychciałby to po­wie­dziećto po­wie­dzieć jeszczejeszcze cho­ciażcho­ciaż je­denje­den razale nie ma ta­kiejnie ma ta­kiej możliwościwszys­tko zos­tało jużzos­tało już kiedyśjuż kiedyś powiedzianeale nie przeszkadza to w po­wie­dze­niunie przeszkadza to w po­wie­dze­niu te­goto w po­wie­dze­niu te­go jeszczete­go jeszcze razwięcej niż ci sięniż ci się wy­dajeci się wy­daje mójwy­daje mój młodymój młody uczniuzdarzają się sy­tuac­je kiedysy­tuac­je kiedy człowiekkiedy człowiek chciałbyczłowiek chciałby to po­wie­dziećchciałby to po­wie­dzieć jeszczeto po­wie­dzieć jeszcze cho­ciażjeszcze cho­ciaż je­dencho­ciaż je­den razale nie ma ta­kiej możliwości

Tyl­ko pa­miętaj: każde­go dnia pat­rzy­my w to sa­mo Niebo z nadzieją, że będzie jeszcze tak jak kiedyś… To właśnie marze­nia były z Na­mi od sa­mego początku, to One wszys­tko bu­dowały… Nie za­bija­my ich Naszą obojętnością, kto wie może na zniszczo­nych fun­da­men­tach z cza­sem uda nam się raz jeszcze raz wszys­tko od no­wa zbu­dować - może pot­rze­ba Nam tyl­ko Wiary w Siebie nawzajem...I obiecuję, kiedyś Ty po mnie za­wołasz. Wte­dy wstanę po­kor­nie, po­dam Ci rękę, dam dach nad głową, na­kar­mię. Wes­tchnę nieza­dowo­lona, wścieknę się nie raz, ale wie­czo­rem zgod­nie z przy­kazem po­dam le­ki. Na­zajut­rz za­wiozę do le­karza, przy­niosę fi­liżankę her­ba­ty, ku­pię To­bie wy­god­ne ciu­chy, ciepłe kap­cie. I choć nie raz jeszcze przez Ciebie zapłacze, to bądź pew­na. Kiedyś Ci ma­mo, to wszys­tko wybaczę.Kiedyś mi obiecałeś! Pa­miętasz jeszcze? Wte­dy zro­biłabym wszys­tko, wszys­tko,żeby raz jeszcze poczuć.... Dziś mnie niena­widzisz za sa­mo is­tnienie, tak wiel­ka była Two­ja miłość? Dziś liżę ra­ny i obiecuję so­bie, że już nigdy, Nig­dy więcej...Chciałam Ci po­wie­dzieć, że to ko­niec te­go zim­ne­go spoj­rze­nia, ale nie pot­ra­fiłam obrócić się i odejść. Tak po pros­tu odejść, nie pat­rząc na Two­je smut­ne oczy. To nic, że nie widziałam Cię przez cały rok, a może więcej. Co­raz częściej spoglądam na Ciebie, gdy za­mykam oczy. Na­wet wte­dy nie pot­ra­fię po­wie­dzieć Ci, że to ko­niec. Ciągnę to bez­sensu. Dro­gi Aniele.Może kiedy wszys­tko zos­tało już po­wie­dziane i przesądzo­ne, chcę się łudzić, że jes­tem człowiekiem.Mat­ka mar­twiła się, że jej dziec­ko nie będzie in­te­ligen­tne, a do­piero co skończyło 3 lat­ka, jed­nakże chciała aby wszys­tko pot­ra­fiło. Kiedy dziec­ko przyszło i po­wie­działo: -Ma­mo, kocham Cię! -Syn­ku nie mam te­raz cza­su, załat­wiam dla ciebie studia...