Wszystkie kobiety będą takie, jak ich matki i to jest ich tragedia. Żaden mężczyzna nie będzie taki, jak jego matka i to jest jego tragedia.


wszystkie-kobiety-będą-takie-jak-ich-matki-i-to-jest-ich-tragedia-Żaden-mężczyzna-nie-będzie-taki-jak-jego-matka-i-to-jest-jego-tragedia
oscar wildewszystkiekobietybędątakiejakichmatkitojesttragediaadenmężczyznaniebędzietakijegomatkawszystkie kobietykobiety będąbędą takiejak ichich matkimatki ijest ichich tragediaŻaden mężczyznamężczyzna nienie będziebędzie takijak jegojego matkamatka ijest jegojego tragediawszystkie kobiety będąkobiety będą takiejak ich matkiich matki ii to jestjest ich tragediaŻaden mężczyzna niemężczyzna nie będzienie będzie takijak jego matkajego matka ii to jestjest jego tragediawszystkie kobiety będą takiejak ich matki imatki i to jesti to jest ichŻaden mężczyzna nie będziemężczyzna nie będzie takijak jego matka imatka i to jesti to jest jegoich matki i to jestmatki i to jest ichi to jest ich tragediaŻaden mężczyzna nie będzie takijego matka i to jestmatka i to jest jegoi to jest jego tragedia

Kobiety są daleko mniej warte niż ich cena podawana w kursach giełdowych opinii świata. Ale w szacowaniu ich popełniamy błąd i niesprawiedliwość, mierząc ich wartość skalą mężczyzn. Postępujemy tak, jak gdybyśmy oceniali pawia miarą indyka dlatego, że również podnosi w górę ogon i rozpościera jego pióra wachlarzowo. Mężczyzna i kobieta są to istoty zupełnie różne.-(...) bo będziesz miał dzieci i będę ich ciocią i będę ci je niańczyła. I mi­mo, że nie będę ich praw­dziwą ciocią, to będą tak na mnie mówić. Ta­ta będzie im mówił, że bar­dzo lu­bi Małgo­sie a Małgo­sia lu­bi je­go i dla­tego jest ciocią. -Nig­dy nie będziesz ciotką moich dzieci. -Dlaczego?! -Będziesz ich matką.Tragedią miłości nie jest śmierć. Tragedią miłości nie jest rozłąka. Tragedią miłości jest obojętność.Tragedia: Nasza tragedia polega na tym, że z politycznej farsy robimy dramat.Człowiek staje się taki mały jak pożądanie, które nim zawładnęło, i taki wielki, jak jego aspiracje.Uciecha w starości. Myśliciel, a także artysta, który swoje najlepsze ja ukrył w swoich dziełach, widząc, jak czas powolnie kruszy i rujnuje jego ciało i ducha, odczuwa złośliwą niemal radość, jak gdyby, ukryty w kącie, patrzył na złodzieja dobierającego się do jego skarbca, świadomy, że skarbiec jest próżny i wszystkie skarby wyniesione.