Wy­ciągam do ciebie dłoń w noc straszliwą noc i czuję jej głodu syk Chciałabym tak abyś był abyś mi w mym sercu tlił... A na licu żebyś uj­rzeć mógł pąki róż te przez ciebie i dla ciebie... Gdy­by nie te 20 km...


wy­ągam-do ciebie-dłoń-w-noc-straszliwą-noc-i-czuję-jej-głodu-syk-chciałabym-tak-abyś-był-abyś-mi w mym-sercu-tlił-a-na licu
scorpionwy­ciągamdo ciebiedłońnocstraszliwączujęjejgłodusykchciałabymtakabyśbyłmi w mymsercutliłna licużebyśuj­rzećmógłpąkiróżteprzezciebiedlaciebiegdy­bynie te 20 kmwy­ciągam do ciebiedo ciebie dłońdłoń ww nocnoc straszliwąstraszliwą nocnoc ii czujęczuję jejjej głodugłodu syksyk chciałabymchciałabym taktak abyśabyś byłbył abyśabyś mi w mymmi w mym sercusercu tliłna licu żebyśżebyś uj­rzećuj­rzeć mógłmógł pąkipąki różróż tete przezprzez ciebieciebie ii dladla ciebieciebie gdy­bygdy­by nie te 20 kmwy­ciągam do ciebie dłońdo ciebie dłoń wdłoń w nocw noc straszliwąnoc straszliwą nocstraszliwą noc inoc i czujęi czuję jejczuję jej głodujej głodu sykgłodu syk chciałabymsyk chciałabym takchciałabym tak abyśtak abyś byłabyś był abyśbył abyś mi w mymabyś mi w mym sercumi w mym sercu tliłtlił a na licua na licu żebyśna licu żebyś uj­rzećżebyś uj­rzeć mógłuj­rzeć mógł pąkimógł pąki różpąki róż teróż te przezte przez ciebieprzez ciebie iciebie i dlai dla ciebiedla ciebie gdy­byciebie gdy­by nie te 20 km

Chcenia'. Chciałabym, żebyś przes­tał się tak spie­szyć. Żebyś się zat­rzy­mał. Wziął mnie w ra­miona. Przy­cisnął do siebie moc­no i po­wie­dział, że dla nas czas nie istnieje. Chcę Cię mieć. Chcę, żebyś był mój. Na włas­ność. Chcę Cię po­siadać i chcę, żebyś i Ty mnie po­siadał. Wszędzie.Jak­kolwiek. Kiedy­kol­wiek.Wczo­raj. Te­raz.Jut­ro. Już.Chcę. Ciebie. Ewen­tual­nie, zro­bię dla Ciebie wszystko...to nie znaczy, że na Ciebie krzyczę. Po pros­tu pod­noszę głos, abyś w końcu zro­zumiał co do Ciebie mówię.Nie ocze­kuję wiele , tyl­ko od­ro­binę Ciebie ,żebyś był blis­ko w tych trud­nych chwi­lach , kochał ,sza­nował do końca życia. Chcę , abyś pieścił me ciało , żeby mi nig­dy nie było mało ...Dobrze będzie dla ciebie, synu, ochrzcić się dobrowolnie na swojej ziemi, abyś nie był przymusem ochrzczony na ziemi cudzej. - arcybiskup morawskiZima, Cóż, że na szy­bie szron? Mam Ciebie. Cóż, że wiatr w ściany dął? Mam Ciebie. Chcę abyś we mnie tchnął Cząstkę siebie. Od­dech po­daj na tacy Wraz z niebem. Gładź sub­telnie ramiona Z pragnieniem. Py­taj jak mogę żyć Bez Ciebie.A ja wciąż szu­kam Two­jego spoj­rze­nia w oczach mi­jających mnie osób. Wycze­kuję te­go co niereal­ne. Chcę abyś się mną zaopieko­wał, tak jak opieku­jesz sie swoimi pac­jenta­mi. Cza­sem myśle so­bie, że dla Ciebie go­towa bym była wylądo­wać w szpi­talu żebyś się mną zajął. I żebym mogła znów za­topić się w błęki­cie oczu Twych i Twoim uśmie­chu. I w końcu od­ważyć sie. Od­ważyć się żyć bez Ciebie...