Wy­ciągam rękę do góry, chwy­tając po­wiet­rze, od­dech wiat­ru głaszcze moją lekką głowę, za­cis­kam pięść, przykładam ją do ser­ca. Wtu­lam, jak­by zam­knięte między pal­ca­mi cze­kało całe to uciekające światło. Pal­ce za­ciśnięte na ima­ginac­ji, która przes­ta­nie is­tnieć, gdy tyl­ko wy­puszczę ją z dłoni.


wy­ągam-rękę-do góry-chwy­tając-po­wiet­rze-od­dech-wiat­ru-głaszcze-moją-lekką-głowę-za­cis­kam-pięść-przykładam
arisawy­ciągamrękędo górychwy­tającpo­wiet­rzeod­dechwiat­rugłaszczemojąlekkągłowęza­cis­kampięśćprzykładamją do ser­cawtu­lam jak­byzam­kniętemiędzypal­ca­micze­kałocałeto uciekająceświatłopal­ceza­ciśniętena ima­ginac­jiktóraprzes­ta­nieis­tniećgdytyl­kowy­puszczęją z dłoniwy­ciągam rękęrękę do górychwy­tając po­wiet­rzeod­dech wiat­ruwiat­ru głaszczegłaszcze mojąmoją lekkąlekką głowęza­cis­kam pięśćprzykładam ją do ser­cazam­knięte międzymiędzy pal­ca­mipal­ca­mi cze­kałocze­kało całecałe to uciekająceto uciekające światłopal­ce za­ciśnięteza­ciśnięte na ima­ginac­jiktóra przes­ta­nieprzes­ta­nie is­tniećgdy tyl­kotyl­ko wy­puszczęwy­puszczę ją z dłoniwy­ciągam rękę do góryod­dech wiat­ru głaszczewiat­ru głaszcze mojągłaszcze moją lekkąmoją lekką głowęzam­knięte między pal­ca­mimiędzy pal­ca­mi cze­kałopal­ca­mi cze­kało całecze­kało całe to uciekającecałe to uciekające światłopal­ce za­ciśnięte na ima­ginac­jiktóra przes­ta­nie is­tniećgdy tyl­ko wy­puszczętyl­ko wy­puszczę ją z dłoni

Se­kun­da jak godzi­na. Łza jak ule­wa deszczu, która za­piera dech. Od­dech jak kłujący w ser­ce nóż. Oczy jak szlan­ka pel­na zim­nej wo­dy. Ciało jak pus­ty wo­rek na wiet­rze. Dusza jak pies cze­kaja­cy na pow­rot Pana.Stoję tu oczy mam zam­knięte, rękę wy­ciągniętą przed siebie. Czy jest ktoś to chwy­ci mnie za nią? Cze­kam... Czy ktoś po­może? Przy­jacielu gdzie jes­teś? Ja stoję tu i czekam.nieHAiKU Czym pod­gry­zasz się Od wewnątrz - tym smakują Ciebie na zewnątrz nieHAiKU Łupie w kręgach Gdy za cias­no w zębach - Szczęka opadła nieHAiKU Zwodzo­ne mos­ty Inżynieria per­fek­cji - Działania kobiet nieHAiKU Dob­rze bo jednak Zi­ma prze­mi­ja wiosną - Zak­wi­ta życie ------------------------ i... dzięki temu ce­bu­la może wy­rosnąć :) HAiKU Wiat­rem mknie la­to Ciepłem wtu­la się w życie - Drgają gałązki HAiKU Skow­ronków trele Głaszcze po­wiet­rze la­ta -  Na­gie uśmiechy Twą obec­ność wyczu­wam a priori do­tykam two­jej duszy dłonią swo­jej wiary pal­cem przeznaczenia ry­sujesz w po­wiet­rzu znaki ma­lujesz moją twarz a ja.: za­mykam oczy słyszę lek­ki szelest czuję mi­nimal­ny wiat­ru po­wiew w us­tach dziw­ny smak --- da­ta na­pisa­nia: 08-11-2005 r. autor: Emi­lia Szumiło Stąpam de­likat­nie marze­niami po chwiej­nym już gruncie nie zat­rzy­muje się roz­chy­lam nostalgię mrużę per­wer­sję pos­trze­gam ustami wy­rażam oczami niepew­ny umysł zamieniam na ko­cie ruchy tak posłuszne skinieniom. Sta­jesz prze­de mną wy­ciągam ręce chwy­tam po­wiet­rze chce troszkę na później zat­rzas­kując je w butelce.Do­mini­ce bez­drżeniem twoich po­wiek staję się cze­koladą w dłoniach roz­puszczoną lek­ko płynę po­między pal­ca­mi które we włosy mo­je zwykłaś wpla­tać niewi­doczną nitką us­ta prze­wiązując by krzy­kiem nie spla­miły de­likat­nie orzech włosów zap­la­tał sie w je­zyk twój tuż przy moim w pod­przes­trze­ni spon­ta­niczne myśli ziele­nią odurzo­ne szu­kały tobą po­wiet­rza przej­rzys­trze­go po­nad ... bym niczym być nie zap­ragnęła led­wie spoj­rze­niem pośród burzy