Wy­je do księżyca nocą za­kocha­ny wilk. Wy­je, bo wilczyca też się za­kochała w nim. Raz gdy dzwo­nił do niej w wieczór tam­ten gdy się spił, 'Kocham Cię' powtarzał i przez słuchawkę za nią wył. Przep­raszam Cię kochanie, że os­tatnio Cię zraniłem. Wiem, że byłem draniem i że strasznie głupi byłem. Wreszcie zrozumiałem, że bez Ciebie nie chcę żyć. Godzin pięć bez Ciebie i już mi się chciało wyć. * Dla Joasi * 


wy­-do księżyca-nocą-za­kocha­ny-wilk-wy­-bo wilczyca-też ę-za­kochała-w nim-raz-gdy-dzwo­ł-do niej-w-wieczór-tam­ten-gdy ę
moon gwy­jedo księżycanocąza­kocha­nywilkwy­jebo wilczycateż sięza­kochaław nimrazgdydzwo­niłdo niejwieczórtam­tengdy sięspił'kochamcię'powtarzałprzezsłuchawkęza niąwyłprzep­raszamciękochanieżeos­tatniozraniłemwiemże byłemdraniemże straszniegłupibyłemwreszciezrozumiałembezciebienie chcężyćgodzinpięćjużmi sięchciałowyćdlajoasi wy­je do księżycado księżyca nocąnocą za­kocha­nyza­kocha­ny wilkbo wilczyca też sięteż się za­kochałaza­kochała w nimraz gdygdy dzwo­niłdzwo­nił do niejdo niej ww wieczórwieczór tam­tentam­ten gdy sięgdy się spiłkocham cięcię' powtarzałpowtarzał ii przezprzez słuchawkęsłuchawkę za niąza nią wyłprzep­raszam cięcię kochanieże os­tatnioos­tatnio cięcię zraniłemże byłem draniemdraniem ii że strasznieże strasznie głupigłupi byłemwreszcie zrozumiałemże bezbez ciebieciebie nie chcęnie chcę żyćgodzin pięćpięć bezbez ciebieciebie ii jużjuż mi sięmi się chciałochciało wyć* dladla joasijoasi * wy­je do księżyca nocądo księżyca nocą za­kocha­nynocą za­kocha­ny wilkbo wilczyca też się za­kochałateż się za­kochała w nimraz gdy dzwo­niłgdy dzwo­nił do niejdzwo­nił do niej wdo niej w wieczórw wieczór tam­tenwieczór tam­ten gdy siętam­ten gdy się spiłkocham cię' powtarzałcię' powtarzał ipowtarzał i przezi przez słuchawkęprzez słuchawkę za niąsłuchawkę za nią wyłprzep­raszam cię kochanieże os­tatnio cięos­tatnio cię zraniłemże byłem draniem idraniem i że straszniei że strasznie głupiże strasznie głupi byłemże bez ciebiebez ciebie nie chcęciebie nie chcę żyćgodzin pięć bezpięć bez ciebiebez ciebie iciebie i jużi już mi sięjuż mi się chciałomi się chciało wyć* dla joasidla joasi * 

Szu­kam cię - a gdy cię widzę, udaję, że cię nie widzę. Kocham cię - a gdy cię spotkam, udaję, że cię nie kocham. Zginę przez ciebie - nim zginę, krzyknę, że ginę przypadkiem...Znów stra­ciłam Cię.... Bo­je się każdej mi­nuty, każde­go dnia bez Ciebie... Wiem że to już ko­niec,me­go życia kres...Lecz w mym ser­cu ciągle cząstka Ciebie jest....bo na­dal KOCHAM CIĘ... praw­dzi­wa przyjaciółko...Chwi­lami przez myśl mą uciekasz Odpędzić chce Cię żałośnie Bez przer­wy liczę godzi­ny Bez przer­wy dni i tygodnie Nad­szedł wreszcie ten moment Czas sto­sun­ki złagodzić Chce Twe wer­se­ty od­czy­tać Naukę z miłością po­godzić Już gdy do­tykam Cię lekko Czuć jak­by morza spalenie Po­wiet­rze sta­je się rześkie W mej głowie wzras­ta ciśnienie Li­zesz sza­re komórki Zmniej­szają mózgu objętość Ja Ciebie przyj­muję chętnie Ty w za­mian podarujprzyjemność Po­kochałem Cię tak szczerze, Ja Cię nig­dy nie uderzę! Jakże ja mógłbym Joasiu, kiedy ser­ce me jest twoje. Ja nie mogę żyć bez Ciebie, cze­mu więc mnie zostawiłaś? Nie chcę wie­rzyć, że nie jesteś, nie chcę myśleć, że tyl­ko byłaś... * KOCHAM CIE * Każdy myśli, że miłość po­win­na być na­miętna. Niewyobrażalna. Po­win­na mnie porwać? Ale jak? Kiedy? Gdzie? Czy może mnie do­paść w par­ku? Na uli­cy? W do­mu przed telewizorem? Nie wiem. Po­win­nam się tym mar­twić? A co jeśli jej nie spot­kam... Jeśli się mi­niemy? Może już się to stało... Jeśli tak to przep­raszam. Przep­raszam, że nie mogłam cię po­kochać. Może po­kocham cię jut­ro? Nie wiem. Ale mam nadzieję...Tęsknie , kocham cię ..... a ty na­wet na mnie nie zwra­casz uwa­gi , ja cały czas się do ciebie uśmie­cham a ty za­raz się od­wra­casz .... Aha chy­ba wiem , nie wiesz z kim tańczyłeś na dys­ko­tece tak ?? Mu­siałam już wra­cać do realu ;*** Kocham Cię