Wy­pełnij mnie snami O roz­koszy bez granic Wy­pełnij po brze­gi Niemo­ral­nym westchnieniem Wy­pełnij mnie złudzeń radością Ciał kołysaniem Wy­pełnij mnie całą Wy­pełnij mnie sobą 


wy­pełnij-mnie-snami-o-roz­koszy-bez-granic-wy­pełnij-po brze­gi-niemo­ral­nym-westchnieniem-wy­pełnij-mnie-złudzeń-radośą-ciał
deszczwy­pełnijmniesnamiroz­koszybezgranicpo brze­giniemo­ral­nymwestchnieniemzłudzeńradościąciałkołysaniemcałąsobą wy­pełnij mniemnie snamisnami oo roz­koszyroz­koszy bezbez granicgranic wy­pełnijwy­pełnij po brze­gipo brze­gi niemo­ral­nymniemo­ral­nym westchnieniemwestchnieniem wy­pełnijwy­pełnij mniemnie złudzeńzłudzeń radościąradością ciałciał kołysaniemkołysaniem wy­pełnijwy­pełnij mniemnie całącałą wy­pełnijwy­pełnij mniemnie sobą wy­pełnij mnie snamimnie snami osnami o roz­koszyo roz­koszy bezroz­koszy bez granicbez granic wy­pełnijgranic wy­pełnij po brze­giwy­pełnij po brze­gi niemo­ral­nympo brze­gi niemo­ral­nym westchnieniemniemo­ral­nym westchnieniem wy­pełnijwestchnieniem wy­pełnij mniewy­pełnij mnie złudzeńmnie złudzeń radościązłudzeń radością ciałradością ciał kołysaniemciał kołysaniem wy­pełnijkołysaniem wy­pełnij mniewy­pełnij mnie całąmnie całą wy­pełnijcałą wy­pełnij mniewy­pełnij mnie sobą 

Ach miłości ma  na­pełnij me us­ta słod­kim na­pojem swych ust Ach kocha­ny roz­bierz mnie z mych obaw swym wzro­kiem otul me na­gie myśli gorącem uczuć swych Przyjdź do mnie zaśnij­my w mych marzeniach już nig­dy nie poz­wolę Ci odejść Kar­miła będę Cię swych słów pożarem Chodź zaśpiewam Ci kołysankę pod rytm bi­cia me­go serca Zaśnij­my w za­kamar­ku mych snów Od sza­leństwa do miłości , daj choć je­den dzień do ra­dości ,  daj choć chwi­le ,  daj choć mo­ment ,  na­pełnij nadzieją życie me ,  nie opuszczaj , nie zos­taw mnie ...ukołysz wszys­tkie sa­mot­ne myśli otul strudzo­ne ser­ce niezmąconą ciszą opleć dłonie jak ban­daż na krwa­wiące ra­ny odgoń tęsknotę ćmy nocnej ulecz skręco­na dusze z bólu na­pełnij ra­dością i dro­bin­ka­mi światła przywróć me ciało do życia 16.05.2016 Malusia_035  za­gubiony element jak ta­lia kart bez asa brak jed­ne­go oddala od up­ragnionej pełni do­tykasz myślą w ciszy się karmisz cze­kając na coś co sa­mo nie przyjdzie daję ci uśmiech na wiatr kładę żale już uleciałe na­pełnij się spokojem by poczuć w od­dechu lek­kość czys­te­go serca wyb­ra­kowa­ne to szczęście gdy ścis­kasz w dłoniach zemste Przyjdź do mnie.... Świadomie... Bądź... Bądź przy mnie zawsze... Mów szeptem... Po cichu... Tak... Roz­pal me serce... Tyl­ko Ty mnie znasz... Ty wszys­tko o mnie wiesz... Tyl­ko Ty ro­zumiesz mnie... Tyl­ko z Tobą ma to sens...Tak mnie to bo­li...Bo­li mnie to, że wszys­tko, co się wokół kręci, nie do­tyczy mnie. Jes­tem sa­ma. Sa­ma z chorą wyob­raźnią, która wpędza mnie w obłęd. Sa­ma, choć pełno wokół mnie ludzi.