Wychodząc z do­mu pa­mietaj­my aby pożeg­nać do­mow­ników bo nig­dy nie wiado­mo czy do do­mu szcześli­wie wrócimy.


wychodząc-z do­mu-pa­mietaj­my-aby pożeg­nać-do­mow­ników-bo nig­dy-nie wiado­mo-czy-do do­mu-szcześli­wie-wrócimy
ciarkawychodzącz do­mupa­mietaj­myaby pożeg­naćdo­mow­nikówbo nig­dynie wiado­moczydo do­muszcześli­wiewrócimywychodząc z do­muz do­mu pa­mietaj­mypa­mietaj­my aby pożeg­naćaby pożeg­nać do­mow­nikówdo­mow­ników bo nig­dybo nig­dy nie wiado­monie wiado­mo czyczy do do­mudo do­mu szcześli­wieszcześli­wie wrócimywychodząc z do­mu pa­mietaj­myz do­mu pa­mietaj­my aby pożeg­naćpa­mietaj­my aby pożeg­nać do­mow­nikówaby pożeg­nać do­mow­ników bo nig­dydo­mow­ników bo nig­dy nie wiado­mobo nig­dy nie wiado­mo czynie wiado­mo czy do do­muczy do do­mu szcześli­wiedo do­mu szcześli­wie wrócimywychodząc z do­mu pa­mietaj­my aby pożeg­naćz do­mu pa­mietaj­my aby pożeg­nać do­mow­nikówpa­mietaj­my aby pożeg­nać do­mow­ników bo nig­dyaby pożeg­nać do­mow­ników bo nig­dy nie wiado­modo­mow­ników bo nig­dy nie wiado­mo czybo nig­dy nie wiado­mo czy do do­munie wiado­mo czy do do­mu szcześli­wieczy do do­mu szcześli­wie wrócimywychodząc z do­mu pa­mietaj­my aby pożeg­nać do­mow­nikówz do­mu pa­mietaj­my aby pożeg­nać do­mow­ników bo nig­dypa­mietaj­my aby pożeg­nać do­mow­ników bo nig­dy nie wiado­moaby pożeg­nać do­mow­ników bo nig­dy nie wiado­mo czydo­mow­ników bo nig­dy nie wiado­mo czy do do­mubo nig­dy nie wiado­mo czy do do­mu szcześli­wienie wiado­mo czy do do­mu szcześli­wie wrócimy

Pa­miętaj, że zaw­ra­canie głowy służy wiel­kiej spra­wie miłości. Tyl­ko nig­dy przy tym nie wiado­mo, kto zaw­ra­ca, kto ma głowę oraz czy­ja głowa jest zawracana! Giętki język ludzki składa się z os­trych na­zew­ników, wrzących przy­miot­ników, tnących czy­now­ników, szpiczas­tych wskaźników i jeszcze pa­ru nazw, to nie dzi­wota, że przy roz­mo­wie en fa­ce ka­leczy i zniek­ształca twarze oponentów.Cza­sami pod­chodził do siedzących do­mow­ników i, po chwi­li wa­hania, wska­kiwał im na ko­lana, sta­wał z roz­cza­pie­rzo­nymi pa­zura­mi i wpat­ry­wał się głębo­ko w oczy bez mrug­nięcia. Po­tem przek­rzy­wiał głowę, nie od­wra­cając wzro­ku, i miau­czał, tyl­ko raz, i od ra­zu wiado­mo było, że Wil­liam prze­kazy­wał właśnie coś ważne­go i mądre­go, coś, cze­go człowiek nig­dy nie zrozumie.Aby znać człowieka, wys­tar­czy poz­nać sa­mego siebie; aby poz­nać ludzi, trze­ba żyć pośród nich.Żałuję, że nie zdążyłam go pożeg­nać. Żałuję, że byłam na ty­le pew­na siebie, aby sądzić, że jeszcze mam czas. Te­raz wiem, że te­go cza­su nie ma nigdy.Chciałbym wie­dzieć ile dni po­zos­tało do końca mej ziem­skiej wędrówki, bym mógł pożeg­nać tych których kocham .