Wygnaliśmy z serc Boga, weźmiem dobra po nim, gadać o nim i pisać do niego zabronim; mamy nań sto gąb brzmiących i piór ostrych krocie.


wygnaliśmy-z-serc-boga-weźmiem-dobra-po-nim-gadać-o-nim-i-pisać-do-niego-zabronim-mamy-nań-sto-gąb-brzmiących-i-piór-ostrych-krocie
adam mickiewiczwygnaliśmysercbogaweźmiemdobraponimgadaćnimpisaćdoniegozabronimmamynaństogąbbrzmiącychpiórostrychkrociewygnaliśmy zz sercserc bogaweźmiem dobradobra popo nimgadać oo nimnim ii pisaćpisać dodo niegoniego zabronimmamy nańnań stosto gąbgąb brzmiącychbrzmiących ii piórpiór ostrychostrych krociewygnaliśmy z sercz serc bogaweźmiem dobra podobra po nimgadać o nimo nim inim i pisaći pisać dopisać do niegodo niego zabronimmamy nań stonań sto gąbsto gąb brzmiącychgąb brzmiących ibrzmiących i pióri piór ostrychpiór ostrych krociewygnaliśmy z serc bogaweźmiem dobra po nimgadać o nim io nim i pisaćnim i pisać doi pisać do niegopisać do niego zabronimmamy nań sto gąbnań sto gąb brzmiącychsto gąb brzmiących igąb brzmiących i piórbrzmiących i piór ostrychi piór ostrych krociegadać o nim i pisaćo nim i pisać donim i pisać do niegoi pisać do niego zabronimmamy nań sto gąb brzmiącychnań sto gąb brzmiących isto gąb brzmiących i piórgąb brzmiących i piór ostrychbrzmiących i piór ostrych krocie

Rano budzimy się w Miłości, cały dzień trwamy w Miłości, to znaczy wypełniamy wolę Boga pod jego wejrzeniem, z Nim, w Nim i dla Niego samego.Chciałbym to­bie śpiewać pieśni, serc wza­jem­ne czując bicie, z tobą prześnić całe życie, to­bie tyl­ko śpiewać pieśni. Za­nim życia sen się prześni, nim spoczniemy w wie­cznym bycie, chciałbym to­bie śpiewać pieśni, serc wza­jem­nych czując bicie.Za­nim zmęczo­na sto­pa ziemi dotknie, kur­ty­na głuchym trzas­kiem spad­nie. To chy­ba ko­niec przedstawienia. Za­nim ser­ce zdąży za­bić mocniej, uśmiech z ust się zsu­nie ładnie, ginąc w prze­paści zagubienia.Żyć, by cierpieć - to niegodne człowieka. Nie możemy tkwić w bólu. Musimy zanurzyć się w nim, żyć w nim w pełni, aby potem wykuć z niego schody, które przywiodą nas do świątyni radości.Żyć, by cier­pieć - to niegod­ne człowieka. Nie możemy tkwić w bólu. Mu­simy za­nurzyć się w nim, żyć w nim w pełni, aby po­tem wy­kuć z niego scho­dy, które przy­wiodą nas do świąty­ni radości.Spotkać dobrego przyjaciela to jakby znaleźć się w domu, to tak jakby przytulić się do mamy. Przy nim czuję się bezpiecznie i nie muszę się bronić. Przy nim jest mi dobrze, bo wiem, że ktoś mnie kocha.