Wyp­lu­wam to z siebie, Stworzyłam potwora. Co mogło pow­stać z Ciebie i mnie? Więc wyp­lu­je, zwymiotuje, Bez uczuć, bo po co? Wiem, że go nie chcesz, Ja nie chcę go też. Za­pom­nij o grzechu, Brak cza­su na sumienie. Nie chcę już Ciebie I siebie też nie. Potwór się wykluł, W zło nam obrośnie, Kiedyś nas zniszczy, Bez uczuć, bo po co? 


wyp­lu­wam-to z siebie-stworzyłam-potwora-co-mogło-pow­stać-z ciebie-i mnie-więc-wyp­lu­-zwymiotuje-bez-uczuć-bo po co-wiem
andreawyp­lu­wamto z siebiestworzyłampotworacomogłopow­staćz ciebiei mniewięcwyp­lu­jezwymiotujebezuczućbo po cowiemże go nie chceszjanie chcęgo teżza­pom­nijo grzechubrakcza­suna sumienieniechcęjużciebiesiebieteżniepotwór sięwyklułzłonamobrośniekiedyśnaszniszczybo po co wyp­lu­wam to z siebiestworzyłam potworaco mogłomogło pow­staćpow­stać z ciebiez ciebie i mniewięc wyp­lu­jebez uczućja nie chcęnie chcę go teżza­pom­nij o grzechubrak cza­sucza­su na sumienienie chcęchcę jużjuż ciebieciebie ii siebiesiebie teżteż niepotwór się wyklułw złozło namnam obrośniekiedyś nasnas zniszczybez uczućco mogło pow­staćmogło pow­stać z ciebiepow­stać z ciebie i mnieja nie chcę go teżbrak cza­su na sumienienie chcę jużchcę już ciebiejuż ciebie iciebie i siebiei siebie teżsiebie też niew zło namzło nam obrośniekiedyś nas zniszczy

Chcenia'. Chciałabym, żebyś przes­tał się tak spie­szyć. Żebyś się zat­rzy­mał. Wziął mnie w ra­miona. Przy­cisnął do siebie moc­no i po­wie­dział, że dla nas czas nie istnieje. Chcę Cię mieć. Chcę, żebyś był mój. Na włas­ność. Chcę Cię po­siadać i chcę, żebyś i Ty mnie po­siadał. Wszędzie.Jak­kolwiek. Kiedy­kol­wiek.Wczo­raj. Te­raz.Jut­ro. Już.Chcę. Ciebie. Ewen­tual­nie, zro­bię dla Ciebie wszystko.Czuła się niekocha­na. Niepot­rzeb­na.Była , bo nie miała po­mysłu na śmierć. Ludzie obar­cza­li ją wi­na za wszel­kie zło te­go świata. Ucie­czką stała się mu­zyka. Je­dyna przy­jaciółka, która mówi to co Ona chce usłyszeć. Być noże próbo­wała zagłuszyć ser­ce , które wyp­lu­wało uczu­cia. Ale one pow­ra­cały, za kaz­dym ra­zem , gdy widziała niepewną przyszłość z pew­nym cżłowiekiem. Bo za­bić można muchę , a nie sta­do uczuć.Wy­je do księżyca nocą za­kocha­ny wilk. Wy­je, bo wilczyca też się za­kochała w nim. Raz gdy dzwo­nił do niej w wieczór tam­ten gdy się spił, 'Kocham Cię' powtarzał i przez słuchawkę za nią wył. Przep­raszam Cię kochanie, że os­tatnio Cię zraniłem. Wiem, że byłem draniem i że strasznie głupi byłem. Wreszcie zrozumiałem, że bez Ciebie nie chcę żyć. Godzin pięć bez Ciebie i już mi się chciało wyć. * Dla Joasi * • Dob­ro raz zło spotkało, Gdy zło na pus­ty­ni stało. Więc tak też powiada: Cze­kanie na Ciebie mnie zabija. Brak wiado­mości od Ciebie też mnie zabija. Czy Ty chcesz mnie zabić...?