Z da­la od nieza­dowo­lonych min i wy­mow­nych spojrzeń, między opuszka­mi palców, przychodzisz. Pu­kasz cicho. Niech nas inni nig­dy nie usłyszą. Pachniesz świeżo parzoną kawą. Ubierasz mnie w jej aromat. Otu­lasz ciało aksamitem tyl­ko two­jego spojrzenia. Mogłabym tak zostać... Ob­nażona, ze wszys­tkiego i wszystkich, sma­rować chleb trus­kawko­wym dżemem.


z da­-od nieza­dowo­lonych-min-i-wy­mow­nych-spojrzeń-między-opuszka­mi-palców-przychodzisz-pu­kasz-cicho-niech-nas-inni-nig­dy
alfa centauriz da­laod nieza­dowo­lonychminwy­mow­nychspojrzeńmiędzyopuszka­mipalcówprzychodziszpu­kaszcichoniechnasinninig­dynie usłysząpachnieszświeżoparzonąkawąubieraszmniew jejaromatotu­laszciałoaksamitemtyl­kotwo­jegospojrzeniamogłabymtakzostaćob­nażonaze wszys­tkiegoi wszystkichsma­rowaćchlebtrus­kawko­wymdżememz da­la od nieza­dowo­lonychod nieza­dowo­lonych minmin ii wy­mow­nychwy­mow­nych spojrzeńmiędzy opuszka­miopuszka­mi palcówpu­kasz cichoniech nasnas inniinni nig­dynig­dy nie usłysząpachniesz świeżoświeżo parzonąparzoną kawąubierasz mniemnie w jejw jej aromatotu­lasz ciałociało aksamitemaksamitem tyl­kotyl­ko two­jegotwo­jego spojrzeniamogłabym taktak zostaćzostać ob­nażonaze wszys­tkiego i wszystkichsma­rować chlebchleb trus­kawko­wymtrus­kawko­wym dżememz da­la od nieza­dowo­lonych minod nieza­dowo­lonych min imin i wy­mow­nychi wy­mow­nych spojrzeńmiędzy opuszka­mi palcówniech nas inninas inni nig­dyinni nig­dy nie usłysząpachniesz świeżo parzonąświeżo parzoną kawąubierasz mnie w jejmnie w jej aromatotu­lasz ciało aksamitemciało aksamitem tyl­koaksamitem tyl­ko two­jegotyl­ko two­jego spojrzeniamogłabym tak zostaćtak zostać ob­nażonasma­rować chleb trus­kawko­wymchleb trus­kawko­wym dżemem

Ser­ce otu­la Ciebie, a Ty otu­lasz mnie. Chwi­lami byłam bez­silna, a Ty uno­siłeś mnie. Niech te­raz ja będę Twoją ostoją. Kocham Cię.Dot­knij mnie jak nikt dotąd Otul mnie kołdrą swych ramion przyk­ryj pie­rzyną pocałunków Dłonią swą tak delikatnie Wędruj po niez­na­nych lądach Poz­na­waj mnie po kawałku Us­ta niech roz­grze­wają skórę Dreszcze po­zos­ta­wiając ciepłe I ciało ryt­micznie drgające Niech za­leje nas rozkosz Niech znik­nie świat Niech bra­kuje tchu Niech ciszę wy­pełni krzyk Niech po­wiet­rze znów drży A ty… bądź we mnie… bądź we mnie… Ty De­likat­nie po mo­jej skórze Opuszka­mi palców Szu­kaj końca Me­go ciała. Kiedy znajdziesz Mój spokój Przy­tul mocno I wyszep­taj to co najpiekniejsze Ma­giczne słowa, które Dają radość Niech ser­ce już tak nie Tęskni.`Są ta­kie chwi­le, że mam wrażenie, że wszys­cy się ode mnie odwracają.. Ulu­biona piosen­ka nie działa tak us­po­kajająco jak zwykle.. Ulu­biona cze­kola­da nie jest tak trus­kawko­wa jak zawsze.. A ulu­biony ty nie jes­teś sobą ! Jeżeli już używasz mo­jego wier­sza po­daj auto­ra dzięku­je za uwagę ! Będę Two­ja kotką będę Ci mru­tać słodko nie skończy się pieszczota gdy Noc jeszcze złota Oczy me namiętne ciało Twe ponętne Fu­ter­ko nas­troszo­ne od­dechy przyspieszone Widzę jak mnie pragniesz po szyi wędru­jesz ziemia zadrżała w sza­le ciał dwóch uniesienie poczuć chce jak otu­lasz mną swe ciało i pragnę by nigdy nam te­go nie brakowało... Malusia_035 Przyjdź do mnie.... Świadomie... Bądź... Bądź przy mnie zawsze... Mów szeptem... Po cichu... Tak... Roz­pal me serce... Tyl­ko Ty mnie znasz... Ty wszys­tko o mnie wiesz... Tyl­ko Ty ro­zumiesz mnie... Tyl­ko z Tobą ma to sens...