Z podzi­wem pat­rze na Świat, ty­le barw i kolorów, ty­le życia na be­tono­wych ulicach, czy widzę więcej, po­nad tym co widzialne? Jak bar­dzo bar­wny jest człowiek, w nim ty­le barw, złoto, biel, czerń, szarość, blask świecące­go słońca... O ty­le, ile zdołam zobaczyć, o ty­le sa­ma sta­je się bogatsza... Pieniądze? Ach, nie, to nie tak! sta­wać się bo­gat­szym, to co dzień odkrywać, że na­wet wi­dok słońca za ciem­ny­mi chmurami, może przywrócić oczom blask...


z podzi­wem-pat­rze-na Świat-ty­-barw-i kolorów-ty­-życia-na be­tono­wych-ulicach-czy-widzę-więcej-po­nad-tym-co widzialne-jak
[email protected]z podzi­wempat­rzena Światty­lebarwi kolorówżyciana be­tono­wychulicachczywidzęwięcejpo­nadtymco widzialnejakbar­dzobar­wnyjest człowieknimbarwzłotobielczerńszarośćblaskświecące­gosłońcaty­leilezdołamzobaczyćsa­masta­je siębogatszapieniądzeachnieto nie taksta­wać siębo­gat­szymtoco dzieńodkrywaćżena­wetwi­doksłońcaza ciem­ny­michmuramimożeprzywrócićoczomblaskz podzi­wem pat­rzepat­rze na Światty­le barwbarw i kolorówty­le życiażycia na be­tono­wychna be­tono­wych ulicachczy widzęwidzę więcejpo­nad tymtym co widzialnejak bar­dzobar­dzo bar­wnybar­wny jest człowiekw nimnim ty­lety­le barwblask świecące­goświecące­go słońcasłońca oo ty­leile zdołamzdołam zobaczyćo ty­lety­le sa­masa­ma sta­je sięsta­je się bogatszabogatsza pieniądzesta­wać się bo­gat­szymco dzień odkrywaćże na­wetna­wet wi­dokwi­dok słońcasłońca za ciem­ny­miza ciem­ny­mi chmuramimoże przywrócićprzywrócić oczomoczom blaskz podzi­wem pat­rze na Światty­le barw i kolorówty­le życia na be­tono­wychżycia na be­tono­wych ulicachczy widzę więcejpo­nad tym co widzialnejak bar­dzo bar­wnybar­dzo bar­wny jest człowiekw nim ty­lenim ty­le barwblask świecące­go słońcaświecące­go słońca osłońca o ty­leile zdołam zobaczyćo ty­le sa­maty­le sa­ma sta­je sięsa­ma sta­je się bogatszasta­je się bogatsza pieniądzeże na­wet wi­dokna­wet wi­dok słońcawi­dok słońca za ciem­ny­misłońca za ciem­ny­mi chmuramimoże przywrócić oczomprzywrócić oczom blask

Praw­dzi­wy ar­tysta nie po­siada du­my. Widzi on, że sztu­ka nie ma gra­nic, czu­je, jak bar­dzo da­leki jest od swe­go ce­lu, i pod­czas gdy in­ni podzi­wiają go, on sam bo­leje nad tym, że nie do­tarł jeszcze do te­go pun­ktu, który uka­zuje mu się w od­da­li, jak światło słońca.Innym jest blask słońca, innym blask księżyca, jeszcze innym blask gwiazd, lecz wszystko to razem składa się na piękno nieba.Za­tapiam sie w jej świat ,pełen barw za­mie­sza­nych tak żywych tak jas­nych ,pa­letą barw uderza ,jak słońce og­rze­wa jak ra­nek budzi Nie przychodźcie już do mnie więcej zbyt dob­rze zna­ne obrazy. Stoję w ja­kimś ob­cym oknie. Deszcz roz­my­wa krajobrazy. Bez kla­mek drzwi i to okno. Przeszłość głas­ka pazurami. Za szkłem lep­sze życia rosną. Kwitną pachnąc marzeniami... Bar­dzo bym chciała, tak bar­dzo mocno Od­wrócić się i sta­wić czoła Lub szkło stłuc i wyjść przez okno Lecz boję się że nie zdołam Trud­no iść, gdy lep­kie jej łapy pętają i no­gi i ręce. Gdy w żółto-bru­nat­nej mazi ut­knęło sa­mot­ne serce...Nie bądź szarakiem. Bądź kolorowy. Nie bój się użyć po­mysłowej mody. Strzel so­bie irokez, na czer­wień zafarbuj, po­mysłów na ubiór także nie marnuj. Pa­pugi w tropikach i ryb­ki w oceanie są tak przez naturę pięknie zma­lowa­ne ... Im życia Ty wcale nie mu­sisz zazdrościć, bo sam możesz nabrać po­dob­nej jakości. Brak barw doprowadza do smut­ku, depresji. O ile by wszyscy by­li piękniejsi gdy każdy by wskoczył w pa­letę kolorów miast w czerń siebie stroić jak zmo­ry z horrorów.  By­cie naj­lep­szym jest ta­kie sa­mo jak by­cie śred­nim, a to jest tak sa­mo jak by­cie naj­gor­szym. To wszys­tko tyl­ko sta­ny by­tu. Liczy się to, jak da­na oso­ba czu­je się w swoim sta­nie i cze­mu się w nim znajduje.