Z Poz­na­nia był ów wiel­ki poeta Ge­nial­ny wiel­ko­pol­ski wierszokleta We­ny szu­kał w raj­ce py­rek i taczce grziki Ach ja­kie on wte­dy po­pełniał limeryki Mal­ta je­go Muzą lecz nie la Valetta 


z poz­na­nia-był-ów wiel­ki-poeta-ge­nial­ny-wiel­ko­pol­ski-wierszokleta-we­ny-szu­kał-w raj­-py­rek-i taczce-grziki-ach-ja­kie
fyrflez poz­na­niabyłów wiel­kipoetage­nial­nywiel­ko­pol­skiwierszokletawe­nyszu­kałw raj­cepy­reki taczcegrzikiachja­kieon wte­dypo­pełniałlimerykimal­taje­gomuząlecznie la valetta z poz­na­nia byłbył ów wiel­kiów wiel­ki poetapoeta ge­nial­nyge­nial­ny wiel­ko­pol­skiwiel­ko­pol­ski wierszokletawierszokleta we­nywe­ny szu­kałszu­kał w raj­cew raj­ce py­rekpy­rek i taczcei taczce grzikigrziki achach ja­kieja­kie on wte­dyon wte­dy po­pełniałpo­pełniał limerykilimeryki mal­tamal­ta je­goje­go muząmuzą leczlecz nie la valetta z poz­na­nia był ów wiel­kibył ów wiel­ki poetaów wiel­ki poeta ge­nial­nypoeta ge­nial­ny wiel­ko­pol­skige­nial­ny wiel­ko­pol­ski wierszokletawiel­ko­pol­ski wierszokleta we­nywierszokleta we­ny szu­kałwe­ny szu­kał w raj­ceszu­kał w raj­ce py­rekw raj­ce py­rek i taczcepy­rek i taczce grzikii taczce grziki achgrziki ach ja­kieach ja­kie on wte­dyja­kie on wte­dy po­pełniałon wte­dy po­pełniał limerykipo­pełniał limeryki mal­talimeryki mal­ta je­gomal­ta je­go muząje­go muzą leczmuzą lecz nie la valetta 

Jak da­leko od­szedłeś od pros­te­go kub­ka z jed­nym uchem od sta­rego stołu ze zwykłą ceratą od wzrusze­nia nie na niby od sensu od podzi­wu nad światem od te­go co na­gie a nie rozebrane od te­go co wiel­kie nie tyl­ko z da­leka ale i z bliska od ta­jem­ni­cy nie wykłada­nej na talerz od mat­ki która pat­rzyła w oczy żebyś nie kłamał od pacierza od Pol­ski z raną ty sta­ry koniu W końcu te­go właśnie szu­kamy w książkach: wiel­kich uczuć, które nig­dy nie stały się naszym udziałem, i wiel­kiego bólu, które­go łat­wo się poz­być, za­mykając książkę.Dziś Obóz Wiel­kiej Pol­ski to jest właści­wie obóz młodych Po­laków, którzy mają tworzyć życie na­rodu pol­skiego, je­go pracę na wszys­tkich po­lach, osłaniać pier­siami swoimi je­go byt i je­go dob­ro prze­ciw wro­gom, którzy by chcieli je zniszczyć, wziąć w swo­je ręce lo­sy państwa polskiego.Wszys­tko co pol­skie jest mo­je: nicze­go się wyrzec nie mogę. Wol­no mi być dum­nym z te­go, co w Pol­sce jest wiel­kie, ale muszę przyjąć i upo­korze­nie, które spa­da na naród za to co jest w nim marne.Drob­ne i niez­naczne do­kona­nia mogą nas uczy­nić wiel­ki­mi, pod­czas gdy wiel­kie mogą nas upod­lić, jeśli są źle wykonane.Nie ma wiel­kich ludzi, są tyl­ko wiel­kie konflikty.