z soczys­tych ust szczęścia nie spijesz 


z soczys­tych-ust-szczęścia-nie spijesz 
starlightz soczys­tychustszczęścianie spijesz z soczys­tych ustust szczęściaszczęścia nie spijesz z soczys­tych ust szczęściaust szczęścia nie spijesz z soczys­tych ust szczęścia nie spijesz 

Znalazłem, li­te z drew­na ko­nary roz­postar­te niczym skrzydła, zawiłe, szyf­rem gałęzi ksy­lemu liczne naczy­nia uk­ry­te pośród cieni, puszyste, źdźbła soczys­tych traw uwi­tych w skrom­nym gnieździe azylu.Sa­ma przyszłaś tu gdzie przyjść musiałaś Prag­nienie to na­dal jest w Tobie tak silne choć ciche... Tu na­miętność zaczy­na żyć bo dwa ciała widziałaś w marzeniach bezbronna... go­towa na wszystko przy­byłaś tu  by być Zaczęła szyb­ciej krążyc krew Jak czer­wień soczys­tych ust Tu pa­mięć znaj­du­je kres Tu nie pot­rze­ba słów rze­ko zapomnienia. To tyl­ko gra Przy­byłam tu, by z Tobą być by z Tobą grać...Jest ta­ka słodycz ust która otarłszy się o serce nie zos­ta­wia pus­tych rąk Jeśli człowiek pragnie być szczęśliwy, powinien nie tylko dążyć do szczęścia własnego, ale również do szczęścia społeczności, do której należy i do szczęścia bliźnich, którzy ją tworzą.Dawniej podania przekazywano z ust do ust - dziś z biurka na biurko.Do­tyka go palącym pocałunkiem. Skrap­la się miłość na soczys­tych wargach am­brozją, jak­by nar­ko­tycznym trunkiem, spa­dając dźwiękiem, który brzmi jak skarga. On umy­ka jej między spojrzeniami. A po­całunek jest led­wo muśnięciem. Je­dynie w objęciach jej zatrzymany za­miera na chwilę stając się księciem... Niebo deszczem za­pisu­je im strony. Wciąż uciekają - boją się zakończeń. On niczym wiatr nig­dy nie poskromiony. Ona sa­mot­nie za­mienia się w słońce.