Z religią jest tak jak z innymi instytucjami: nie zmienia ona ducha jednostki, ale przystosowuje się do jej natury, wzmacnia i słabnie wraz z nią.


z-religią-jest-tak-jak-z-innymi-instytucjami-nie-zmienia-ona-ducha-jednostki-ale-przystosowuje-ę-do-jej-natury-wzmacnia-i-słabnie-wraz-z-ą
marie-jeanne roland de la platierereligiąjesttakjakinnymiinstytucjaminiezmieniaonaduchajednostkialeprzystosowujesiędojejnaturywzmacniasłabniewrazniąz religiąreligią jestjest taktak jakjak zz innymiinnymi instytucjaminie zmieniazmienia onaona duchaducha jednostkiale przystosowujeprzystosowuje sięsię dodo jejjej naturywzmacnia ii słabniesłabnie wrazwraz zz religią jestreligią jest takjest tak jaktak jak zjak z innymiz innymi instytucjaminie zmienia onazmienia ona duchaona ducha jednostkiale przystosowuje sięprzystosowuje się dosię do jejdo jej naturywzmacnia i słabniei słabnie wrazsłabnie wraz zwraz z niąz religią jest takreligią jest tak jakjest tak jak ztak jak z innymijak z innymi instytucjaminie zmienia ona duchazmienia ona ducha jednostkiale przystosowuje się doprzystosowuje się do jejsię do jej naturywzmacnia i słabnie wrazi słabnie wraz zsłabnie wraz z niąz religią jest tak jakreligią jest tak jak zjest tak jak z innymitak jak z innymi instytucjaminie zmienia ona ducha jednostkiale przystosowuje się do jejprzystosowuje się do jej naturywzmacnia i słabnie wraz zi słabnie wraz z nią

Nie ig­raj z og­nia uczu­ciem bo po­myśl ,że niszczysz jej psychike. Poczuj się jak ona w chwi­li gdy do­wiadu­je się ,że ktoś grał na jej uczuciach, a ona tak pokładała w nim nadzieje,że to ten jedyny...Kiedy ma się dwadzieścia lat, to klęska jest jeszcze przygodą. Ale w dziesięć lat później wygląda ona jak stara prostytutka i jest tak samo nie do zniesienia, jak jej zapach i jej obecność.Auto­ryte­tem i ideałem w dzie­dzi­nie śpiewa­nia jest dla mnie Ja­nis Jop­lin. Jeśli ktoś mówi mi, że śpiewam zu­pełnie jak Ja­nis Jop­lin, to czuję się zaw­stydzo­na i myślę, że Ja­nis, słysząc to, przekręca się w gro­bie. Dla mnie jest tak niedościg­nionym ideałem, że na­wet nie pat­rzę w jej stronę. Słucham jej i moim marze­niem jest śpiewać choć w jed­nej mi­liono­wej tak dos­ko­nale, jak ona.Miłość jest jak liść w lesie - czas ją zmienia, tak jak zima zmienia wygląd lasu.Ona próbo­wała za­pom­nieć,ale ser­ce nie słuchało...Nie udało się jej, tak po pros­tu Go wy­mazać z pa­mięci ...cza­sami siadała w kącie i spływały jej łzy...Przy­pomi­nała so­bie je­go za­pach per­fum ...który tak kochała....je­go oczy,które tak uwiel­biała...uśmiech...który spra­wiał że jej ser­ce się ra­dowało...je­go ra­miona ..w które tak kochała wpa­dać ..Kochała go nadal...-Jeśli ją kochasz to po­winieneś o nią walczyć! -Tak, masz rację... ale ona nie chciała, żebym o nią walczył...