Za wszys­tko czym dziś jestem bez ról, cho­wania się, życia led­wie gestem. Pat­rzy na mnie mi­lion oczu i one nie widzą te­go co ty.


za wszys­tko-czym-dziś-jestem-bez-ról-cho­wania-ę-życia-led­wie-gestem-pat­rzy-na mnie-mi­lion-oczu-i-one-nie widzą-te­go-co ty
rzekoma onaza wszys­tkoczymdziśjestembezrólcho­waniasiężycialed­wiegestempat­rzyna mniemi­lionoczuonenie widząte­goco tyza wszys­tko czymczym dziśdziś jestemjestem bezbez rólcho­wania siężycia led­wieled­wie gestempat­rzy na mniena mnie mi­lionmi­lion oczuoczu ii oneone nie widząnie widzą te­gote­go co tyza wszys­tko czym dziśczym dziś jestemdziś jestem bezjestem bez rólżycia led­wie gestempat­rzy na mnie mi­lionna mnie mi­lion oczumi­lion oczu ioczu i onei one nie widząone nie widzą te­gonie widzą te­go co tyza wszys­tko czym dziś jestemczym dziś jestem bezdziś jestem bez rólpat­rzy na mnie mi­lion oczuna mnie mi­lion oczu imi­lion oczu i oneoczu i one nie widząi one nie widzą te­goone nie widzą te­go co tyza wszys­tko czym dziś jestem bezczym dziś jestem bez rólpat­rzy na mnie mi­lion oczu ina mnie mi­lion oczu i onemi­lion oczu i one nie widząoczu i one nie widzą te­goi one nie widzą te­go co ty

Wszys­tko zno­si, wszys­tkiemu wie­rzy, we wszys­tkim pokłada nadzieję, wszys­tko przet­rzy­ma. Miłość nig­dy nie ustaje.Co­raz częstsze stają się mod­ne for­my nielo­giczne tek­stów, autor nie wie o czym pisze, a od­bior­ca uda­je, że wie o czym pisze autor, co mnie bar­dzo rozśmie­sza nie oszu­kuj­my się, każdy chce być ory­ginal­ny, cho­ciaż nie do wszys­tkich to się tyczy...ja też będę oryginalna: LE­CI WRÓBE­LEK BEZ GŁOWY, TO NIC , ŻE NIE MA SAN­DAŁEK PRZE­CIEŻ SIĘ NIE OGO­LI, BO NIE MA LODÓWKI.Kiedyś mi obiecałeś! Pa­miętasz jeszcze? Wte­dy zro­biłabym wszys­tko, wszys­tko,żeby raz jeszcze poczuć.... Dziś mnie niena­widzisz za sa­mo is­tnienie, tak wiel­ka była Two­ja miłość? Dziś liżę ra­ny i obiecuję so­bie, że już nigdy, Nig­dy więcej...Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! ja ci to wszys­tko wy­baczę kochany gorzkie łzy na po­duszce zdep­ta­ne kwiaty grzeczne uśmie­chy i pus­ty wzrok ja ci to wszys­tko wy­baczę mój drogi no­ce bez nadziei dni bez serca miesiące bez wartości i każdą połamaną część mo­jej duszy tyl­ko ob­syp mnie uśmiechem otul mnie oddechem kochaj mnie kochaj nas Dręczy mnie smu­tek no­cy let­niej Su­ma wszys­tkich nieuda­nych kroków Chciałabym móc przeżyć to wszys­tko le­piej Nie chce lądo­wać już w rynsztoku Po­woli tracę re­zon, widzę tyl­ko czerń Chwy­tam się słów jak­by miały mnie ocalić Każda ko­lej­na noc jak każdy no­wy dzień Życia pęd za­mie­rza mnie za­bić Ko­lej­ny raz mnie bo­li Widzę to obojętnie Za­dufa­na pa­ni swej wo­li Swój strach cho­wa skrzętnie