Za­nim wyrzucę wszys­tkie meble i wytrę brud­ne okno za­nim wym­kną się moje jut­rzej­sze plany... Zbu­duję most zam­knięty na ścianie oku­ty w nadzieję wys­trzępionych słów By ut­rzy­mywał przy życiu wy­gasłe wybory spo­pielałe piosenki. roz­proszo­ne ścieżki. Tkli­we płótno ,  zniek­ształca horyzont.


za­nim-wyrzucę-wszys­tkie-meble-i-wytrę-brud­ne-okno-za­nim-wym­kną ę-moje-jut­rzej­sze-plany-zbu­duję-most-zam­knięty-na ścianie
victoriaaza­nimwyrzucęwszys­tkiemeblewytrębrud­neoknoza­nimwym­kną sięmojejut­rzej­szeplanyzbu­dujęmostzam­kniętyna ścianieoku­tyw nadziejęwys­trzępionychsłówbyut­rzy­mywałprzyżyciuwy­gasłewyboryspo­pielałepiosenkiroz­proszo­neścieżkitkli­wepłótno zniek­ształcahoryzontza­nim wyrzucęwyrzucę wszys­tkiewszys­tkie meblemeble ii wytręwytrę brud­nebrud­ne oknookno za­nimza­nim wym­kną sięwym­kną się mojemoje jut­rzej­szejut­rzej­sze planyplany zbu­dujęzbu­duję mostmost zam­kniętyzam­knięty na ścianiena ścianie oku­tyoku­ty w nadziejęw nadzieję wys­trzępionychwys­trzępionych słówsłów byby ut­rzy­mywałut­rzy­mywał przyprzy życiużyciu wy­gasłewy­gasłe wyborywybory spo­pielałespo­pielałe piosenkiroz­proszo­ne ścieżkitkli­we płótno  zniek­ształcazniek­ształca horyzontza­nim wyrzucę wszys­tkiewyrzucę wszys­tkie meblewszys­tkie meble imeble i wytręi wytrę brud­newytrę brud­ne oknobrud­ne okno za­nimokno za­nim wym­kną sięza­nim wym­kną się mojewym­kną się moje jut­rzej­szemoje jut­rzej­sze planyjut­rzej­sze plany zbu­dujęplany zbu­duję mostzbu­duję most zam­kniętymost zam­knięty na ścianiezam­knięty na ścianie oku­tyna ścianie oku­ty w nadziejęoku­ty w nadzieję wys­trzępionychw nadzieję wys­trzępionych słówwys­trzępionych słów bysłów by ut­rzy­mywałby ut­rzy­mywał przyut­rzy­mywał przy życiuprzy życiu wy­gasłeżyciu wy­gasłe wyborywy­gasłe wybory spo­pielałewybory spo­pielałe piosenki  zniek­ształca horyzont

Na prze­cięciu dróg ko­muni­kacyj­nych człowiek zbu­dował gi­gan­tyczne i brzyd­kie met­ro­polie, gdzie każdy, zam­knięty w ano­nimo­wym mie­szka­niu w bu­dyn­ku nieróżniącym się niczym od in­nych, ab­so­lut­nie wie­rzy, że jest cen­trum świata i miarą wszechrzeczy.Jut­ro umy­je brud­ne ko­lana, sta­ne na no­gi i be­de usmiechnieta. Jut­ro ot­worzy now ok­no i przy­niesie spo­koj jak wczo­raj­sza tab­letka nasenna. ...ale to Jut­ro. A dzis uk­radkiem na­kar­mie siebie nadzieja i ok­rucha­mi je­go uwa­gi. Bo bez niego jeszcze nie jes­tem w sta­nie ut­rzy­mac zy­cia rownowagi.Giętki język ludzki składa się z os­trych na­zew­ników, wrzących przy­miot­ników, tnących czy­now­ników, szpiczas­tych wskaźników i jeszcze pa­ru nazw, to nie dzi­wota, że przy roz­mo­wie en fa­ce ka­leczy i zniek­ształca twarze oponentów.na środ­ku stołek obok sztalug i rama kiedyś było płótno na nim pas­ja malarza zat­rzy­mała ka­wałek snu zab­rakło na życie płótno zna­lazło in­ny dom ma­larz często siada przed pustą ramą pat­rzy niewidzący­mi oczyma cze­kając na snu dal­szy ciąg . .. *** Dział: Sztuka *** Zbig­niew Małecki Życie to błędów unikanie, a nie ich skrzętne ukrywanie. Człek i tak skrzy­deł nie dostanie, błądzić nig­dy nie przestanie. Dla­tego, gdy błąd już powstanie, Zas­tanów się nad nim, kochanie. Prześpij się z nim, zjedz śniadanie, I ołówkiem opisz na ścianie. Niech tam na wieki już zostanie, Niosąc wszys­tkim ważne przesłanie. Iż słowa Twe, o życiu to nie bajanie, I ta­kie jest błędów Twych nauczanie. * to tyl­ko ta­kie so­bie, słów składanie, bez war­tości, z nudów zabawianie....Pa­miętasz prze­cież, przy­jacielu, te wszys­tkie dni, nadzieję tak wielką, że aż bo­lała, i zwątpienie, które korzys­tało z naj­mniej­sze­go wyczer­pa­nia, żeby przyjść i za­bić nadzieję.