Za­pom­nieć się w Twoich źre­nicach, utonąć w Twoich ustach...


za­pom­nieć ę-w twoich-źre­nicach-utonąć-w twoich-ustach
ksiezycowanocza­pom­nieć sięw twoichźre­nicachutonąćustachza­pom­nieć się w twoichw twoich źre­nicachutonąć w twoichw twoich ustachza­pom­nieć się w twoich źre­nicachutonąć w twoich ustach

Spa­lić się w twoich oczach spłonąć w ramionach rozpłynąć się na twoich ustach za­topić w Ciebie sprag­nionym twój za­pach pul­sujący w żyłach drżąca skóra z roz­koszy uniesienia odurze­ni sobą spełniamy Nasze marze­nia ... 09.07.2015 Malusia_035 na twoich oczach zja­dam Swój rozum najsłod­szy smak... rozpływam się w Swych ustach Cze­kam i od­liczam wersy Do Twoich ust Z pocałunków Słów Do Twoich bioder W których króluje Życia cud Dob­ry duch Do ku­li Twoich piersi Co po­toczą popołudnie Przez mo­je palce Aż po pewność Bez­senne­go snu Cze­kam to znaczy Żyję pięknie me­lodia Twoich kroków na miękkim dywanie od­bi­ja się echem od stóp roz­brzmiewa we mnie szep­tem pożądania smukłością zmysłowych ruchów ob­raz Twoich ust na­malo­wany szminką na lustrze w od­cieniu oberżyny wygładza brze­gi powiek mag­ne­tyz­mem spojrzenia nieod­gadnionych oczu kształt wil­gotnej wargi zos­ta­wiony na kołnierzyku wy­wabia za­kaza­ne myśli ry­sunek spódniczki która kokieteryjnie śliz­ga się po ko­ron­ce cielis­tej pończochy smak mo­jej fantazji zaklęty na ustach skosztuj go  de­likat­ne pociągnięcia sza­rego ołówka głębia Twoich oczu kojący blask tęczówki nie dostrzegasz jak Twój tusz do rzęs zni­ka w na­gości naszych ciał uk­ry­tych pod aksamitem pościeli Utonąć w morzu za­pom­nienia - to wszys­tko o czym dziś marzę, bo być za­pom­nianym to tak, jak gdy­by urodzić się nikim.w twoich dłoniach na wpół obłędnych i bladych za­topiłam daw­no uk­ry­ty sen o dziew­czy­nie z ru­dymi włosami z pier­siami jak dwie połow­ki księżyca sreb­rzys­tym śmie­chem i us­ta­mi jak grzech w twoich dłoniach za­pisałam sen o spełnieniu które­go nie było to co się nie wydarzyło zda­je się być naj­wyższą rozkoszą mój jedyny w twoich dłoniach jes­tem idealną kobietą z us­ta­mi jak grzech