Za­pytała mnie noc,dlacze­go po tak ra­dos­nym dniu Two­ja po­duszka suszy Two­je łzy? Od­po­wiedź nie była łat­wa,wszys­cy uważają mnie za osobę we­sołą,poz­ba­wioną prob­lemów.Uśmiech pra­wie nie zni­ka z mo­jej twarzy,ale kiedy już nikt nie widzi wyłażą de­mony przycza­jone w ciągu dnia.Cały żal,ból i złośli­wości zeb­ra­ne w ciągu dnia uwal­niają po­tok łez....Kiedyś trze­ba się wypłakać....


za­pytała-mnie-nocdlacze­go-po tak-ra­­nym-dniu-two­ja-po­duszka-suszy-two­-łzy-od­po­wiedź-nie była-łat­wawszys­cy-uważają-mnie
kirke13za­pytałamnienocdlacze­gopo takra­dos­nymdniutwo­japo­duszkasuszytwo­jełzyod­po­wiedźnie byłałat­wawszys­cyuważająza osobęwe­sołąpoz­ba­wionąprob­lemówuśmiechpra­wienie zni­kaz mo­jejtwarzyalekiedyjużniktnie widziwyłażąde­monyprzycza­jonew ciągudniacałyżalbóli złośli­wościzeb­ra­nedniauwal­niająpo­tokłezkiedyśtrze­ba sięwypłakaćza­pytała mniepo tak ra­dos­nymra­dos­nym dniudniu two­jatwo­ja po­duszkapo­duszka suszysuszy two­jetwo­je łzyod­po­wiedź nie byłauważają mniemnie za osobępra­wie nie zni­kanie zni­ka z mo­jejkiedy jużjuż niktnikt nie widzinie widzi wyłażąwyłażą de­monyde­mony przycza­joneprzycza­jone w ciągui złośli­wości zeb­ra­nezeb­ra­ne w ciąguw ciągu dniadnia uwal­niająuwal­niają po­toktrze­ba się wypłakaćpo tak ra­dos­nym dniura­dos­nym dniu two­jadniu two­ja po­duszkatwo­ja po­duszka suszypo­duszka suszy two­jesuszy two­je łzyuważają mnie za osobępra­wie nie zni­ka z mo­jejkiedy już niktjuż nikt nie widzinikt nie widzi wyłażąnie widzi wyłażą de­monywyłażą de­mony przycza­jonede­mony przycza­jone w ciągui złośli­wości zeb­ra­ne w ciąguzeb­ra­ne w ciągu dniaw ciągu dnia uwal­niajądnia uwal­niają po­tok

Kto chce się wzbogacić w ciągu jednego dnia, zostanie w ciągu roku powieszony.Znak cza­su ? Poz­nań, Dworzec Główny PKP Wy­siadam z sios­trzeńcem z po­ciągu, idziemy pe­ronem w stronę dwor­ca. Kiedy na słupie dos­trze­ga znak Wi-Fi, mówi do mnie : - To jest święty znak wujek...w nieba­nal­nym to­nie roz­brzmiewa krzyk tłuczo­nego szkła i trzęsą się wszys­tkie cząsteczki w ciele przestraszonym kiedy po niepew­nych kolanach spływa ciężar pra­cowi­tego dnia tchu zaczy­na brakować gdy ser­ce chce pozapinać do os­tatniego guzika każdy naj­mniej­szy szczegół drży znów przerażone nad­szar­pnięto ważny czas bru­tal­nie skradziony za­biera po­zytywną energię a z twarzy zni­ka szcze­ry uśmiech Książki współczesne przeważnie wyglądają tak, jakby je napisano w ciągu jednego dnia przy pomocy książek przeczytanych dnia poprzedniego.Pow­ra­ca wraz z do­rosłością ma się większe poczu­cie siebie.Ale nie ja, po­nieważ tok­sycznosc która mnie otacza niszczy mnie czy poczu­cie że mogę być za coś od­po­wie­dzial­na. Cza­sami duszę się. Krzyczę.Ale nikt te­go nie słyszy i nie widzi Roz­ma­wiałam z przyjaciółką. Nag­le ona powiedziała: - Szczęście ci ucieka. - Wiem.- odpowiedziałam - To dlacze­go sie­dzisz tu­taj ze mną za­miast ro­bić wszys­tko żeby było Two­je? - za­pytała jak­by z pre­ten­sją w głosie. - Muszę cze­kać, aż do mnie wróci. - A jeśli nie wróci? - Wróci. Ja to wiem. - Skąd? Te­raz na mo­jej twarzy po­jawił się uśmiech. - To obiet­ni­ca, którą widzę w każdym je­go spojrzeniu.