za­warłam z mias­tem przymierze kiedy ono śpi wte­dy ja leżę kiedy ono wstaje ja to uznaję i leżę dalej 


za­warłam-z mias­tem-przymierze-kiedy-ono-śpi-wte­dy-ja żę-kiedy-ono-wstaje-ja-to uznaję-i-żę-dalej 
jatojaza­warłamz mias­temprzymierzekiedyonośpiwte­dyja leżęwstajejato uznajęleżędalej za­warłam z mias­temz mias­tem przymierzeprzymierze kiedykiedy onoono śpiśpi wte­dywte­dy ja leżęja leżę kiedykiedy onoono wstajewstaje jaja to uznajęto uznaję ileżę dalej za­warłam z mias­tem przymierzez mias­tem przymierze kiedyprzymierze kiedy onokiedy ono śpiono śpi wte­dyśpi wte­dy ja leżęwte­dy ja leżę kiedyja leżę kiedy onokiedy ono wstajeono wstaje jawstaje ja to uznajęja to uznaję ito uznaję i leżęi leżę dalej za­warłam z mias­tem przymierze kiedyz mias­tem przymierze kiedy onoprzymierze kiedy ono śpikiedy ono śpi wte­dyono śpi wte­dy ja leżęśpi wte­dy ja leżę kiedywte­dy ja leżę kiedy onoja leżę kiedy ono wstajekiedy ono wstaje jaono wstaje ja to uznajęwstaje ja to uznaję ija to uznaję i leżęto uznaję i leżę dalej za­warłam z mias­tem przymierze kiedy onoz mias­tem przymierze kiedy ono śpiprzymierze kiedy ono śpi wte­dykiedy ono śpi wte­dy ja leżęono śpi wte­dy ja leżę kiedyśpi wte­dy ja leżę kiedy onowte­dy ja leżę kiedy ono wstajeja leżę kiedy ono wstaje jakiedy ono wstaje ja to uznajęono wstaje ja to uznaję iwstaje ja to uznaję i leżęja to uznaję i leżę dalej 

Każdy przy­pisu­je so­bie przy­naj­mniej jedną z głównych cnót, a oto mo­ja: na­leżę do niewielu uczci­wych ludzi, ja­kich kiedy­kol­wiek znałem.Jes­tem twym cieniem, Leżę w kącie ukryta, Cze­kam na twój ruch.Mias­to mo­je mi, mias­to mi się śni Mias­to moich dni tłem życia lśni Mias­to mias­ta­mi mias­teczka­mi miga Mia-stu możli­wości ja­wi się mnię Mias­tem mym la­tar­niały ćmy Mias­tem mym cieniły się lwy Mias­to­wymi blas­ka­mi szły Mias­to­wymi par­ka­mi zapachniały Marzę o mieście O mieście majaczę Mil­czę miej­sca­mi mias­ta mego Myślę me­lan­cho­lią mieści­ny miasta Mias­to w mieście Mo­je w mym Mo­je eM to mo­je sny Mo­je miej­skie lwy i ćmy. M jak Moje, M jak My, M jak Ja i Ty.Kiedy pogrążam się w myślach, tyl­ko przym­knięte po­wieki są granicą nie do przekroczenia. Staję się wte­dy ciszą. De­likatną me­lodią od­bi­jam sie od ścian nieporozumienia. Jes­tem też wte­dy wodą. Prze­ciekam przez pal­ce rzeczywistości. Uciekam kroplą. I wiat­rem, co uderza na­tar­czy­wie pięściami ze skowytem w czy­jeś pus­te okno. Bo widzisz. Kiedy rozmyślam jes­tem po­tokiem mglis­tych myśli spuszczo­nych z łańcucha. Jes­tem też raj­skim ptakiem. Rozkładam skrzydła, przy­siadam na obłoku. Nig­dy mnie wte­dy nie szukaj...Kiedy wydaje nam się, że piękno opuściło świat, uznajemy raczej, że opuściło ono nasze serca.