Założył trzy dok­tor­skie kon­ta je­den ta­ki ze wsi Portal, A po­tem wo­rek uczo­nych fac­jat się rozplatał. Pro­fesorów, wreszcie szlachciurów i feudałów; Księżniczek i woźnych trybunału. Wreszcie ad­min się wkurzył i całą tą bi­lokac­je posprzątał.


założył-trzy-dok­tor­skie-kon­-­den-­ki-ze wsi-portal-a-po­tem-wo­rek-uczo­nych-fac­jat ę-rozplatał-pro­fesorów-wreszcie
fyrflezałożyłtrzydok­tor­skiekon­taje­denta­kize wsiportalpo­temwo­rekuczo­nychfac­jat sięrozplatałpro­fesorówwreszcieszlachciurówi feudałówksiężniczeki woźnychtrybunałuwreszciead­min sięwkurzyłi całątą bi­lokac­jeposprzątałzałożył trzytrzy dok­tor­skiedok­tor­skie kon­takon­ta je­denje­den ta­kita­ki ze wsize wsi portalpo­tem wo­rekwo­rek uczo­nychuczo­nych fac­jat sięfac­jat się rozplatałwreszcie szlachciurówszlachciurów i feudałówksiężniczek i woźnychi woźnych trybunałuwreszcie ad­min sięad­min się wkurzyłwkurzył i całąi całą tą bi­lokac­jetą bi­lokac­je posprzątałzałożył trzy dok­tor­skietrzy dok­tor­skie kon­tadok­tor­skie kon­ta je­denkon­ta je­den ta­kije­den ta­ki ze wsita­ki ze wsi portala po­tem wo­rekpo­tem wo­rek uczo­nychwo­rek uczo­nych fac­jat sięuczo­nych fac­jat się rozplatałwreszcie szlachciurów i feudałówksiężniczek i woźnych trybunałuwreszcie ad­min się wkurzyład­min się wkurzył i całąwkurzył i całą tą bi­lokac­jei całą tą bi­lokac­je posprzątał

Naj­lep­szy­mi le­karza­mi na świecie są: dok­tor dieta, dok­tor spokój i dok­tor dob­ry humor.Tak długo, jak nor­malnie żyję, będę ro­bić wszys­tko tak, jak do tej po­ry. Pra­cować w Sej­mie, za­bierać głos, pro­wadzić pra­ce dok­tor­skie, spo­tykać się z dziećmi. Żyję da­lej, sta­ram się żyć nor­malnie. Zakładam, że jeszcze pożyję. Ale nie cze­piam się życia kurczowo.Wreszcie z pom­ników zwalone Kon­kur­sy przez gor­szy sort ustawione Pro­ze­li­tyzm to szczególny - siłacza praca De­mon­tow­nia służby cywilnej, Która na ko­le­sios­two nawraca Przyw­ra­cają właściwą hierar­chię cnoty Pier­wszą dziś wiara w... nepotyzm Śmierć dzieli zmarłych na trzy ka­tego­rie: świętych, świętej pa­mięci i ta­kich, bez których ma­my wreszcie święty spokój.Stanął mój zegar wreszcie jes­tem na czasie. Tyl­ko chrapanie.Każda no­wa miłość, to ko­lej­ne sprze­dawa­nie cząstek siebie - prak­tycznie za drob­ne. Każde spot­ka­nie, dot­knięcie ręki, aż wreszcie seks i pos­to­sun­ko­we dialo­gi to je­den wiel­ki han­del or­ga­nami, Twoimi or­ga­nami. Od­da­jemy siebie z każdym od­dechem, ruchem, mgnieniem oka. Od­da­jemy, by po­tem się obudzić, że nie można odejść. Bo­wiem nie ma się już nic. Na­wet siebie. To obłęd tej up­ragnionej przez Nas miłości, wiesz !?