Zacząłem myśleć o czar­nych dziurach, kiedy kładłem się do łóżka. Mo­je in­wa­lidztwo spra­wia, że jest to bar­dzo po­wol­ny pro­ces, więc miałem wiele czasu.


zacząłem-myść-o czar­nych-dziurach-kiedy-kładłem ę-do łóżka-mo­ in­wa­lidztwo-spra­wia-że jest to bar­dzo-po­wol­ny-pro­
stephen hawkingzacząłemmyślećo czar­nychdziurachkiedykładłem siędo łóżkamo­je in­wa­lidztwospra­wiaże jest to bar­dzopo­wol­nypro­ceswięcmiałemwieleczasuzacząłem myślećmyśleć o czar­nycho czar­nych dziurachkiedy kładłem siękładłem się do łóżkamo­je in­wa­lidztwo spra­wiaże jest to bar­dzo po­wol­nypo­wol­ny pro­ceswięc miałemmiałem wielewiele czasuzacząłem myśleć o czar­nychmyśleć o czar­nych dziurachkiedy kładłem się do łóżkaże jest to bar­dzo po­wol­ny pro­ceswięc miałem wielemiałem wiele czasu

Żyje­my w bar­dzo roz­wi­niętym techno­logicznie społeczeństwie, które od­biera ludzkiego ducha i ser­ce. Stworzy­liśmy sa­mot­ność, w jej naj­gor­szej for­mie. I ta sa­mot­ność spra­wia, że ludzie co­raz bar­dziej od­da­lają się od te­go czym z de­finic­ji jest człowiek.Naj­bar­dziej fas­cy­nuje mnie w by­ciu człowiekiem to, że całe Życie do cze­goś dąży, go­ni. Życie to inaczej po­wol­ny pro­ces umiera­nia. Mi­mo te­go, nie myśli­my o umiera­niu, a cie­szy­my się tym życiem. Ta­ka jest na­tura ludzka.Kiedy byłem mały, miałem bar­dzo ma­giczne mo­ce: wys­tar­czyło, aby unieścić mo­je ręce przed oczy­ma tak, aby stały się niewidzialne.Zdarzają się chwi­le, kiedy dusze wyz­wo­lone ze swych ciem­nych zasłon, płoną cu­downą wrażli­wością, która spra­wia, że cza­sem mil­cze­nie jest jaśniej­sze niż mowa Dziw­ne, jak bar­dzo bo­li, kiedy przy­jaciel od­chodzi i po­zos­ta­wia po so­bie tyl­ko milczenie.Jej sza­re oczy, gdy wzniosą się te­raz, przy­pomną mu bar­dzo wiele daw­nych chwil: ale nie wzniosły się.