Zak­radł się szyb­ko do szaf­ki. Wy­ciągnął co chciał, wte­dy usłyszał głos... Zdy­bany przez sumienie.


zak­radł ę-szyb­ko-do szaf­ki-wy­ągnął co chciał-wte­dy-usłyszał-głos-zdy­bany-przez-sumienie
ruska-lovezak­radł sięszyb­kodo szaf­kiwy­ciągnął co chciałwte­dyusłyszałgłoszdy­banyprzezsumieniezak­radł się szyb­koszyb­ko do szaf­kiwte­dy usłyszałusłyszał głosgłos zdy­banyzdy­bany przezprzez sumieniezak­radł się szyb­ko do szaf­kiwte­dy usłyszał głosusłyszał głos zdy­banygłos zdy­bany przezzdy­bany przez sumieniewte­dy usłyszał głos zdy­banyusłyszał głos zdy­bany przezgłos zdy­bany przez sumieniewte­dy usłyszał głos zdy­bany przezusłyszał głos zdy­bany przez sumienie

Największą instancją ludzką jest sumienie, głos Boży człowiekowi za sędziego dany. Jeżeli sumienie cię usprawiedliwia - niewinnyś.Sumienie to wewnętrzny głos, który ostrzega, że ktoś patrzy.Za­myślił się anioł - chciał zab­rać głos - lecz poszedł do nieba.- Ko­biety nie mogą mi się op­rzeć - ciągnął Win. - Jak tyl­ko mnie zo­baczą, muszą mnie mieć. To klątwa, której brze­mię dźwi­gam przez całe życie.Dreszcz przeszedł przez Two­je ciało, Zni­kome włos­ki na ciele stanęły dęba, Og­romne oczy pat­rzyły z pragnieniem. Wszys­tko spo­winięte mgłą, Zde­zorien­to­wana pat­rzysz dookoła, Płaczesz, Wołasz Mo­je imię. Nie ma ni­kogo, Łapiesz się za gołe ramiona, Prosząc o płaszcz, by zak­ryć swo­je piękne ciało. Po­jawiam się wte­dy Ja, Ale od­trącasz mnie, Nie chcesz kobiety.A czy Bóg, gdy­by chciał, mógłby stworzyć dru­giego Bo­ga, ta­kiego sa­mego – prze­cież jest wszechmoc­ny. Wte­dy by się nie nudził.