Zam­knę oczy... A gdy je ot­worzę będziesz stał prze­de mną z tym uśmie­chem, od które­go miękną mi ko­lana i po­wiesz, że wca­le nie wy­jechałeś. Że zaw­sze tu byłeś.. Że nicze­go nie straciliśmy..


zam­knę-oczy-a gdy- ot­worzę-będziesz-stał-prze­de-mną-z tym-uśmie­chem-od które­go-miękną-mi ko­lana-i po­wiesz-że wca­
lannizam­knęoczya gdyje ot­worzębędzieszstałprze­demnąz tymuśmie­chemod które­gomięknąmi ko­lanai po­wieszże wca­lenie wy­jechałeśe zaw­szetu byłeśe nicze­gonie straciliśmyzam­knę oczyoczy a gdya gdy je ot­worzęje ot­worzę będzieszbędziesz stałstał prze­deprze­de mnąmną z tymz tym uśmie­chemod które­go mięknąmiękną mi ko­lanami ko­lana i po­wieszże wca­le nie wy­jechałeśŻe zaw­sze tu byłeśŻe nicze­go nie straciliśmyzam­knę oczy a gdyoczy a gdy je ot­worzęa gdy je ot­worzę będzieszje ot­worzę będziesz stałbędziesz stał prze­destał prze­de mnąprze­de mną z tymmną z tym uśmie­chemod które­go miękną mi ko­lanamiękną mi ko­lana i po­wiesz

Kiedyś twier­dziłeś, że zaw­sze będziesz stał za mną murem. Te­raz mówię do Ciebie jak do ściany... -Andrea
kiedyś-twier­dziłeś-że zaw­sze-będziesz-stał-za mną-murem-te­raz-mówię-do ciebie-jak do ściany
Bo gdy zam­knę oczy nic nie roz­proszy mnie ;)  -Intryga
bo gdy-zam­knę-oczy-nic-nie roz­proszy-mnie-