zanurzeni w oceanie pościeli otuleni odmęta­mi nocy sma­kuje­my chwilę roz­laną na naszych na­gich ciałach 


zanurzeni-w-oceanie-pościeli-otuleni-odmę­mi-nocy-sma­kuje­my-chwilę-roz­laną-na-naszych-na­gich-ciałach 
czasem_wciskam_escapezanurzenioceaniepościeliotuleniodmęta­minocysma­kuje­mychwilęroz­lanąnanaszychna­gichciałach zanurzeni ww oceanieoceanie pościelipościeli otuleniotuleni odmęta­miodmęta­mi nocynocy sma­kuje­mysma­kuje­my chwilęchwilę roz­lanąroz­laną nana naszychnaszych na­gichna­gich ciałach zanurzeni w oceaniew oceanie pościelioceanie pościeli otulenipościeli otuleni odmęta­miotuleni odmęta­mi nocyodmęta­mi nocy sma­kuje­mynocy sma­kuje­my chwilęsma­kuje­my chwilę roz­lanąchwilę roz­laną naroz­laną na naszychna naszych na­gichnaszych na­gich ciałach zanurzeni w oceanie pościeliw oceanie pościeli otulenioceanie pościeli otuleni odmęta­mipościeli otuleni odmęta­mi nocyotuleni odmęta­mi nocy sma­kuje­myodmęta­mi nocy sma­kuje­my chwilęnocy sma­kuje­my chwilę roz­lanąsma­kuje­my chwilę roz­laną nachwilę roz­laną na naszychroz­laną na naszych na­gichna naszych na­gich ciałach zanurzeni w oceanie pościeli otuleniw oceanie pościeli otuleni odmęta­mioceanie pościeli otuleni odmęta­mi nocypościeli otuleni odmęta­mi nocy sma­kuje­myotuleni odmęta­mi nocy sma­kuje­my chwilęodmęta­mi nocy sma­kuje­my chwilę roz­lanąnocy sma­kuje­my chwilę roz­laną nasma­kuje­my chwilę roz­laną na naszychchwilę roz­laną na naszych na­gichroz­laną na naszych na­gich ciałach 

nie zapomnij oddechu naszych ciał do­tyku naszych oczu spot­kań naszych dłoni uderzeń naszych serc smaku naszych ust zapachu naszych nocy śladów naszej miłości gdy budziłaś mo­je pragnienia i wte­dy cze­kałem ... na cud za­pach wczes­ne­go poranka zas­koczył mnie w sen­ności przebudzenia słonecze smugi ciepłymi palcami de­likat­nie gładziły poduszkę pie­szczo­ta na­gości w zetknięciu z chłod­nym sma­kiem pościeli na­pełniła mnie rozkoszą jeszcze chwilę sma­kowałem doznania prze­ciagając le­niwie mo­je ciało ja­ka szko­da że trwało to tak krótko dzwo­nek zerwał pa­jeczynę za­myśle­nia ... *** Dział: Dialo­gi wewnętrzne *** Zbig­niew Małecki Wal­czę z dziurami w naszej łata­nej wiele ra­zy pościeli pełnej ziaren grochu. Żebyś jak królewnę o po­ran­ku ze złych czarów budził. Roz­pros­tuję nogi by swo­bodę krwi zmrożonej nadać. I szu­kać pójdę za góry i lasy Te­go długo i szczęśliwie. Znajdź mo­rał płynący z baśni O naszych ty­siącu nocy By w jed­nej, dzi­siej­szej Cały zam­knąć czas.W miłos­nym uścis­ku połącze­ni do­tyka­my nieba, sma­kuje­my ust swych przy roz­dartym drzewie. Ro­zum pod­po­wiada jak postąpić należy, a ser­ce jak trzeba... ...roz­darte myśli przy roz­dartym drze­wie......spląta­ne ko­narem połączo­ne na wieki... *** *** *** *** *** Alicji MP leżę na sto­le owi­nięty zielo­nym ko­cem z froty kłopo­ty kłopoty zeszklo­ne oczy w czar­ne okna chce mi się wyć do księżyca al­bo zabić te­go Ku­busia Puchat­ka na Kubku wy­pełnionym do połowy kawą ka­wa o pier­wszej w nocy roz­gwiaz­dy chodzą parami kot­let so­jowy sma­kuje jak mok­ra tektura pa­piero­sy jak pa­lona słoma na­pady arytmii pral­ka jak ja cię kochałem to mi się wie­rzyć nie chce stworzo­no mnie na po­dobieństwo ognia choć ze zlo­dowa­ciałymi dłońmi bliżej mi do mar­twych kamieni nieruchomych niż do roz­chy­lonych ust sprag­nione og­niem płaczą na za­wiłościach pościeli na des­ce twardej na na­gich ra­mionach których nie zdążyłaś okryć szepcą żebyś była trwała bez zni­kania na chwilę czy na zawsze za­nim po­piół przykryje two­je gład­kie włosy a us­ta tak jak były zostaną za­nim deszcz spadnie i nas ukoi pozwól mi pić z twoich dłoni i tyl­ko płomienia te­go nie strąć nie zgaś zawład­nij nim i mną