zapłakało Niebo nad głową deszcz zmy­wa os­tatnie łzy z policzków zim­ne krop­le wypłukują smu­tek z oczu gdzieś za ho­ryzon­tem wyj­dzie tęcza stąpam w jej kierun­ku na­sycając się orzeźwiającą bryzą wiosen­nej burzy 24.05.2016 Malusia_035 


zapłakało-niebo-nad-głową-deszcz-zmy­wa-os­tatnie-łzy-z policzków-zim­ne-krop­-wypłukują-smu­tek-z oczu-gdzieś-za ho­ryzon­tem
malusia_035zapłakałoniebonadgłowądeszczzmy­waos­tatniełzyz policzkówzim­nekrop­lewypłukująsmu­tekz oczugdzieśza ho­ryzon­temwyj­dzietęczastąpamw jejkierun­kuna­sycając sięorzeźwiającąbryząwiosen­nejburzy24052016malusia035 zapłakało nieboniebo nadnad głowągłową deszczdeszcz zmy­wazmy­wa os­tatnieos­tatnie łzyłzy z policzkówz policzków zim­nezim­ne krop­lekrop­le wypłukująwypłukują smu­teksmu­tek z oczuz oczu gdzieśgdzieś za ho­ryzon­temza ho­ryzon­tem wyj­dziewyj­dzie tęczatęcza stąpamstąpam w jejw jej kierun­kukierun­ku na­sycając sięorzeźwiającą bryząbryzą wiosen­nejwiosen­nej burzyzapłakało niebo nadniebo nad głowąnad głową deszczgłową deszcz zmy­wadeszcz zmy­wa os­tatniezmy­wa os­tatnie łzyos­tatnie łzy z policzkówłzy z policzków zim­nez policzków zim­ne krop­lezim­ne krop­le wypłukująkrop­le wypłukują smu­tekwypłukują smu­tek z oczusmu­tek z oczu gdzieśz oczu gdzieś za ho­ryzon­temgdzieś za ho­ryzon­tem wyj­dzieza ho­ryzon­tem wyj­dzie tęczawyj­dzie tęcza stąpamtęcza stąpam w jejstąpam w jej kierun­kuw jej kierun­ku na­sycając siękierun­ku na­sycając się orzeźwiającąna­sycając się orzeźwiającą bryząorzeźwiającą bryzą wiosen­nejbryzą wiosen­nej burzy

Dworzec.. Dwo­je zakochanych. On uda­je wy­luzo­wane­go, jej to mniej wychodzi. Nad­jeżdża po­ciąg. Łzy, os­tatnie słowa: Gdy pa­da wiosen­ny deszcz, niebo i ziemia łączą się w miłos­nym akcie.W smut­ku za­pomi­namy często co dob­re­go spot­kało nas wcześniej. Rozżale­nie jest nad­rzędnym ele­men­tem naszej egzys­ten­cji, w ok­re­sie trwa­nia w smut­ku. Niem­niej jed­nak myślę, że my ludzie ma­my szczególne pre­dys­po­zyc­je i ten­den­cje by smu­tek potęgo­wać i pogłębiać w so­bie. Użala­my się nad sobą, inaczej nie mogę te­go naz­wać. Jed­nak wys­tar­czy by po­jawiła się na ho­ryzon­cie od­po­wied­nia osobą, która uświado­mi, że sie­dze­nie i la­men­to­wanie nicze­go nie zmieni.Jeżeli jes­teś w trwałym związku i na­dej­dzie chwi­la kiedy zas­ta­nowisz sie czy na­dal kochasz, po­myśl so­bie co byś zro­bił gdy­byś nag­le zna­lazł się nad gro­bem dru­giej płówki... Jeżeli poczu­jesz głebo­ki smu­tek i łzy popłyną Ci po po­liczku bedziesz już wie­dział że jes­teś z kimś bez które­go nie możesz żyć.Miłość to smu­tek i szczęście Z Miłością spot­kasz się wszędzie * Miłość to uśmiech i łzy A jed­nak Miłość to Ty* Z Miłością jest jak z pogodą... Raz świeci Słońce,a raz pa­da deszcz... A jed­nak Miłość ma w sobie... Pa­rasol na gorzki dzień...Ciepły pa­da deszcz Smu­tek mi­ja jak zima W tańcu ma­gia jest K.A.Sz. 10.03.2016r.