Zas­ta­nawiam się cza­sem czy to co ro­bię to mo­ja droga? Może tracę coś równie ważne­go? Może nie wszys­tko dostrzegam? Aniele Boży stróżu mój gdzie jesteś? 


zas­­nawiam ę-cza­sem-czy-to co ro­bię-to mo­ja-droga-może-tracę-coś-równie-ważne­go-może-nie wszys­tko-dostrzegam-aniele-boży
agnimzas­ta­nawiam sięcza­semczyto co ro­bięto mo­jadrogamożetracęcośrównieważne­gonie wszys­tkodostrzegamanielebożystróżumójgdziejesteś zas­ta­nawiam się cza­semcza­sem czyczy to co ro­bięto co ro­bię to mo­jato mo­ja drogamoże tracętracę coścoś równierównie ważne­gomoże nie wszys­tkonie wszys­tko dostrzegamaniele bożyboży stróżustróżu mójmój gdziezas­ta­nawiam się cza­sem czycza­sem czy to co ro­bięczy to co ro­bię to mo­jato co ro­bię to mo­ja drogamoże tracę cośtracę coś równiecoś równie ważne­gomoże nie wszys­tko dostrzegamaniele boży stróżuboży stróżu mójstróżu mój gdzie

Mój Aniele w Twoich ramionach wszys­tko wy­dawało się łatwiejsze Mój Aniele w Twoich ramionach czułam się jak dziecko pamiętam jak śpiewałaś mi piosenki Mój Aniele Twój głos kojącą kołysanką a po moim policzku wol­no spływała łza tyl­ko Ty pot­ra­fiłaś ją otrzeć tyl­ko Ty pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je łzy Mój Aniele nau­czyłaś mnie śmiać się do łez pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je smutki a gdy się bałam.. Mój Aniele! w Twoich ramionach byłam bezpieczna pamiętam po­kony­wałaś wszys­tkie mo­je lęki każdą słabość wróć nie płacz Mój Aniele...-Otaczają mnie w koło zna­jomi bar­dzo blis­cy... Ale od pew­ne­go cza­su zas­ta­nawiam się ilu przyj­dzie na mój pog­rzeb a ilu na nim zapłacze... Może zos­tanę sa­ma po śmier­ci, może mój grób jak niektórych zos­ta­nie Cza­sami zas­ta­nawiam się Cze­mu przed na­rodzi­nami spy­tałem Boga: Kiedyś pro­wadzi­liśmy ta­kie roz­mo­wy, szep­cząc so­bie prawdę z ust do ust, w po­wol­nych uścis­kach po­miłos­nych; a dzi­siaj - dzi­siaj wszys­tko na zim­no, pięć metrów ciem­nej pus­tki po­między na­mi, ona na­wet nie może na mnie spoj­rzeć, ja zaś zas­ta­nawiam się nad kłamstwami.Od kres­ki wszys­tko się zaczyna Od kres­ki może pow­stać słowo Od kres­ki może pow­stać arcydzieło Oko również pod­kreślo­ne jest kreską Niewiel­ka kres­ka może zdziałać cuda Dwie kres­ki kłopot lub szczęście Sym­bo­lizują ciążę Kres­ka ni­by nic a jed­nak coś Można na kimś pos­ta­wić kreskę Możemy coś podkreślać Kres­ka może cza­sem spo­wodo­wać kłopot Kres­ki mogą sta­wiać znak równości Od kre­sek możemy coś wyliczać Kres­ka - cien­ka linia Kres­ka ma wiele znaczeń Kres­ka - nic a jed­nak coś Cza­sem zas­ta­nawiam się nad sobą. Nad kro­kami ,kto­rymi podążam. Nad tym czy po­win­nam być dum­na z te­go kim te­raz jes­tem, czy po­win­nam ka­tować siebie, za to, którą dro­ge wyb­rałam, którą drogą właśnie kroczę za­dając nieświado­mie rany.