Zas­po­koje­nie moich pot­rzeb na­dej­dzie dziś wieczorem.


zas­po­koje­nie-moich-pot­rzeb-na­dej­dzie-dziś-wieczorem
andreezas­po­koje­niemoichpot­rzebna­dej­dziedziświeczoremzas­po­koje­nie moichmoich pot­rzebpot­rzeb na­dej­dziena­dej­dzie dziśdziś wieczoremzas­po­koje­nie moich pot­rzebmoich pot­rzeb na­dej­dziepot­rzeb na­dej­dzie dziśna­dej­dzie dziś wieczoremzas­po­koje­nie moich pot­rzeb na­dej­dziemoich pot­rzeb na­dej­dzie dziśpot­rzeb na­dej­dzie dziś wieczoremzas­po­koje­nie moich pot­rzeb na­dej­dzie dziśmoich pot­rzeb na­dej­dzie dziś wieczorem

Jeżeli wiara rodzi się z ludzkich pot­rzeb, to niewiara po­jawia się nie z ich bra­ku, lecz z niemożności ich zas­po­koje­nia przez wiarę.Wszys­tko, co ludzkość do­tychczas uczy­niła i wy­myśliła, wzięło się z dążenia człowieka do zas­po­koje­nia swych najgłębszych pot­rzeb i uśmie­rze­nia bólu.Ja nap­rawdę szczerze i uczci­wie kocham ludzi. To byłoby zbyt piękne, gdy­by is­tniał Bóg... zbyt wy­god­ne, zbyt przy­jem­ne. A za­razem zbyt pot­rzeb­ne. A jak coś jest tak pot­rzeb­ne i wy­god­ne, to jest też po­dej­rza­ne - w każdym ra­zie dla mnie.Słońce kochamy Dziś jed­nak pot­rzeb­ny deszcz Piekiel­ny upał Cris 12.08.2015r. z szuf­la­dy- ak­tual­ny i na dziś...Stoic­ka za­sada zas­po­kaja­nia pot­rzeb pop­rzez re­zyg­nację z prag­nień jest jak am­pu­tac­ja stóp po to, by nie pot­rze­bować butów.Na­gie pier­si fa­lują de­likat­nie unoszo­ne sztor­mem moich dłoni. Skóra oz­do­biona złotą powłoką mis­tycznych per­fum pręży się pysznie w świet­le wschodzące­go słońca Składam po­całunek na Two­jej szyi, raz za ra­zem schodząc co­raz to niżej. Mięśnie brzucha drżą w spaz­ma­tycznej egzaltacji.. Trans-At­lantyk za­winął do bez­pie­cznej przys­ta­ni Twoich ud, ule­gając na­wałni­cy niemożli­wych do zas­po­koje­nia pragnień..