zaszcze­kał pies brunatnie na deszcz obcy bo w kroplach już się nie odbija skroń pod potem słonym już nie pulsujesz o, krwi i wodo przy in­nej cię pompuje serce pościeli 


zaszcze­kał-pies-brunatnie-na-deszcz-obcy-bo-w kroplach-już ę-nie odbija-skroń-pod-potem-słonym-już-nie pulsujesz-o-krwi-i wodo-przy
jatojazaszcze­kałpiesbrunatnienadeszczobcybow kroplachjuż sięnie odbijaskrońpodpotemsłonymjużnie pulsujeszkrwii wodoprzyin­nejciępompujesercepościeli zaszcze­kał piespies brunatniebrunatnie nana deszczdeszcz obcyobcy bobo w kroplachw kroplach już sięjuż się nie odbijanie odbija skrońskroń podpod potempotem słonymsłonym jużjuż nie pulsujesznie pulsujesz okrwi i wodoi wodo przyprzy in­nejin­nej cięcię pompujepompuje serceserce pościeli zaszcze­kał pies brunatniepies brunatnie nabrunatnie na deszczna deszcz obcydeszcz obcy boobcy bo w kroplachbo w kroplach już sięw kroplach już się nie odbijajuż się nie odbija skrońnie odbija skroń podskroń pod potempod potem słonympotem słonym jużsłonym już nie pulsujeszjuż nie pulsujesz okrwi i wodo przyi wodo przy in­nejprzy in­nej cięin­nej cię pompujecię pompuje sercepompuje serce pościeli 

ko­lej­na zmar­szczka przy ustach kładzie mi się cieniem na lustrze jak­by chciała wszys­tko przekreślić szydząc że mój czas ob­fi­tości już minął na­wet zna­ki na niebie nie mówią już do mnie tam­ty­mi gwiazdami a jed­nak ziele­nieją już ścieżki gdy tyl­ko na myśl mi przychodzisz i kwitną we mnie ogrody zaszcze­pione twoimi słowami W mo­men­cie, gdy zgasną już wszys­tkie gwiaz­dy, przes­tanę wie­rzyć w Księżyc, a Słońce nie będzie przy­pomi­nało już o wspólnych zacho­dach, do­piero wte­dy będę w sta­nie poczuć, że wszys­tko, co się wy­darzyło nie ma już żad­ne­go znacze­nia. Że ta podróż skończyła się już na zawsze.Otoczo­na za­pachem pa­mięci Szu­kam cię wśród zim­nej pościeli Na próżno. Wtu­lona w sa­mot­ności czułość Czuję na so­bie Twój oddech To wyob­raźnia. Tonąc w przes­trze­ni marzeń Pragnę poczuć Twój dotyk. Po­siądź mnie. Przy­ciągnij jak naj­bliżej Upa­jaj ete­rem swoich ust Nie puszczaj Już jes­tem Twoja '' Na zaw­sze tyl­ko Ty '' ... Tak na­pi­sała mi. Ja od­pi­sałem jej ... '' Tak bar­dzo Kocham Cię ''. Bez Ciebie nie chcę żyć. Już wolę um­rzeć ja. Już zaw­sze twój chcę być. Niech nasza miłość trwa na wieki al­bo dłużej. Prze­syłam Ci tą różę pełną miłości krwi. Niech zaw­sze Ci się śni. W ra­ju spot­ka­my się. Tu często jest zbyt źle. Przy­sięga nasza brzmi : * Już Zaw­sze Tyl­ko My *  * J.M & M.G. 4 EVER LOVE.* Tam­te pod­muchy wiat­ru Tam­te szme­ry drzew Ciche pod­ry­gi stru­myka Nie zba­dane miejsca Myśli nieogar­nięte Czas nie prze­byty Szum wiat­ru pod­po­wiada drogę Wśród gwiazd i cienia Księżyca w krwa­wej pełni Nie muszę ot­wierać oczu Pra­wie na śle­po idę Ko­lej­ne chwile Każda sekunda Już czu­je twój od­dech Już słyszę bi­cie twe­go serca Już jes­tem szczęśliwy A kiedy już na­wet ot­wiera­nie ko­per­ty z kil­tem nicze­go nie przy­niosło kar­tkę świąteczną od córki Go­si pod­da­no in­wi­gilac­ji tradycyjnie w ra­mach re­gional­nej dos­tawki z se­rii regionalne