Zaw­sze kiedy mam prob­lem, przy­po­mi­nają mi się Two­je słowa. Od ra­zu jest mi lżej. Roz­wiąza­nie przychodzi samo. Zaczy­nam wszys­tko od no­wa, tak jak­byś była tuż obok. Do­da­jesz siły. Wyz­nacz mi cel. --- z se­rii


zaw­sze-kiedy-mam-prob­lem-przy­po­mi­nają-mi ę-two­-słowa-od-ra­zu-jest mi lżej-roz­wiąza­nie przychodzi-samo-zaczy­nam
emilia szumiłozaw­szekiedymamprob­lemprzy­po­mi­nająmi siętwo­jesłowaodra­zujest mi lżejroz­wiąza­nie przychodzisamozaczy­namwszys­tkood no­watakjak­byśbyłatużobokdo­da­jeszsiływyz­naczmi celse­riilis­tydo ciebie zaw­sze kiedykiedy mammam prob­lemprzy­po­mi­nają mi sięmi się two­jetwo­je słowaod ra­zura­zu jest mi lżejroz­wiąza­nie przychodzi samozaczy­nam wszys­tkowszys­tko od no­watak jak­byśjak­byś byłabyła tużtuż obokdo­da­jesz siływyz­nacz mi celz se­riizaw­sze kiedy mamkiedy mam prob­lemprzy­po­mi­nają mi się two­jemi się two­je słowaod ra­zu jest mi lżejzaczy­nam wszys­tko od no­watak jak­byś byłajak­byś była tużbyła tuż obokz se­rii

Rządo­we roz­wiąza­nie prob­lemów są zwyk­le równie złe jak sam problem. The go­ver­nment so­lution to a prob­lem is usual­ly as bad as the prob­lem. (ang.) Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! Kiedy zaczy­nasz roz­wiązy­wać ja­kiś prob­lem, pier­wsze roz­wiąza­nia, na które wpa­dasz, są zwyk­le skom­pli­kowa­ne i większość ludzi na tym pop­rzes­ta­je. Jeśli pójdziesz da­lej, zżyjesz się z prob­le­mem i obie­rzesz ce­bulkę z ko­lej­nych war­stw, to często doj­dziesz do wyt­wornych i pros­tych roz­wiązań. Wielu ludzi nie poświęca cza­su i ener­gii na to, aby dot­rzeć do te­go miejsca.Jed­no z moich ulu­bionych po­wie­dzo­nek w rzym­skim dialek­cie: Mów tak, jak jesz, al­bo w moim przekładzie: Po­wiedz to tak, jak­byś to miała zjeść. Ma ono przy­pomi­nać - w sy­tuac­ji, kiedy z wy­jaśnienia cze­goś ro­bisz wiel­ki prob­lem, kiedy szu­kasz od­po­wied­nich słów - że język ma być pros­ty i zwyczaj­ny jak rzym­skie jadło. Nie rób z te­go wiel­kiego spek­taklu. Po pros­tu pos­taw na stole.Naj­gor­sze jest, kiedy wiesz, że możesz dla tej je­dynej oso­by zro­bić wszys­tko, a ona ma prob­lem, by zro­bić dla ciebie cokolwiek..Kiedy mężczyz­na ma prob­lem, chce, żeby ktoś mu po­wie­dział, jak go roz­wiązać. Kiedy ko­bieta ma prob­lem, chce usłyszeć że ją rozumiesz.