Zaw­sze mam rację. A tym ra­zem mam jej jeszcze więcej niż zwykle.


zaw­sze-mam-rację-a tym-ra­zem-mam-jej-jeszcze-więcej-ż-zwykle
linus benedict torvaldszaw­szemamracjęa tymra­zemjejjeszczewięcejniżzwyklezaw­sze mammam racjęa tym ra­zemra­zem mammam jejjej jeszczejeszcze więcejwięcej niżniż zwyklezaw­sze mam racjęa tym ra­zem mamra­zem mam jejmam jej jeszczejej jeszcze więcejjeszcze więcej niżwięcej niż zwyklea tym ra­zem mam jejra­zem mam jej jeszczemam jej jeszcze więcejjej jeszcze więcej niżjeszcze więcej niż zwyklea tym ra­zem mam jej jeszczera­zem mam jej jeszcze więcejmam jej jeszcze więcej niżjej jeszcze więcej niż zwykle

Sta­ram się uni­kać wy­powiadać słów „zaw­sze” oraz „nig­dy”, bo nig­dy nie będę wie­dział, czy zaw­sze mam racje.Im więcej energii zużywam, tym większe istnieje na nią zapotrzebowanie i tym samym mam jej więcej.Żad­na liczba ek­spe­rymentów nie może do­wieść, że mam rację: je­den ek­spe­ryment może po­kazać, że jej nie mam.Choć tak często spra­wiam jej cier­pienie, i nie zaw­sze ro­bię to cze­go ocze­kuje, chcę żeby wie­działa, że to jej zaw­dzięczam wszys­tko co mam począwszy od życia do no­wych tram­pek na wiosnę. Wiem, że chcesz dla mnie wszys­tkiego co naj­lep­sze. Dzięku­je Ci za wszys­tko. Kocham Cię ma­mo ! To co ro­bię jest niemal niszo­we. Nie liczę, że nag­le wy­walę hit na miarę Bud­ki Suf­le­ra, wiem, że to jest niemożli­we. Nie mam umiejętności ko­muni­kowa­nia się z tak sze­roką pub­licznością. Z tym trze­ba się raz na zaw­sze po­godzić i trak­to­wać to ja­ko spe­cyfikę swo­jej pracy.Nie ma nic ok­ropniej­sze­go niż ludzie, którzy zaw­sze mają rację.