Zaw­sze przy­tulałeś się DO MNIE, ale nig­dy nie przy­tulałeś MNIE.


zaw­sze-przy­tulałeś ę-do mnie-ale-nig­dy-nie przy­tulałeś-mnie
granatowa.czerńzaw­szeprzy­tulałeś siędo mniealenig­dynie przy­tulałeśmniezaw­sze przy­tulałeś sięprzy­tulałeś się do mnieale nig­dynig­dy nie przy­tulałeśnie przy­tulałeś mniezaw­sze przy­tulałeś się do mnieale nig­dy nie przy­tulałeśnig­dy nie przy­tulałeś mnieale nig­dy nie przy­tulałeś mnie

Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! To co ludzie o mnie myślą rzad­ko ob­chodziło mnie, ja zaw­sze ro­bię co chcę. Pycha, cham­stwo, fałsz, obłuda i życze­nia ku mnie złe ... twym ścier­wem brzydzę się. Zaw­sze byłam, będę sobą, taką jak On stworzył mnie, tyl­ko jed­no zmienić chcę. Swo­je błędy zmienię w mądrość by nie powtórzyły się nig­dy dni tak bar­dzo złe.Spoj­rzałem w jej sza­re oczy, były zapłaka­ne. Całe czer­wo­ne, a po po­liczku spływały łzy. Chciałem je wyt­rzeć, ale objęła mnie i moc­no przy­tuliła. Tak jak­by chciała mnie przy­goto­wać na po­wie­dze­nie mi praw­dy, ale nic nie mogło mnie na to przygotować.Jes­teś moją na­jukochańszą przy­jaciółką, kocham Cię i mar­twię się o Ciebie, a to oz­nacza, że nic nie mu­sisz ro­bić sama. Przy­jaźń oz­nacza, że nig­dy nie jes­teś sa­ma. Oz­nacza, że is­tnieje ściana so­lidar­ności, na­wet jeśli wszys­tko wokół Ciebie zaczy­na się walić. Możesz na mnie zaw­sze liczyć ! Mi­mo wszystko Przy­jaźń to słowo,które od dziś dla mnie nie is­tnieje,nie ma go, poszło so­bie, uciekło ... lub nig­dy go nie było i już nie będzie... a to co było ni­by tą przy­jaźnią to tyl­ko udręka dla mo­jego życia,że kiedyś było faj­nie. Jes­tem sa­ma wczo­raj, dziś i zaw­sze -bez przyjaźni.Ludziom zaw­sze się zda­je, że wiedzą całą prawdę. Co do mnie, gwiżdżę na to, ale nieraz już mnie nudzi, kiedy pow­tarzają mi wszys­cy w kółko, żebym pa­miętał o swoim wieku. Cza­sem prze­cież postępuję, jak­bym był znacznie star­szy, niż jes­tem - słowo daję! - ale te­go ludzie nig­dy nie zauważają.