Zaw­sze tak jest, kiedy się roz­paczli­wie za­kocha­my, praw­da? Roz­paczli­wie za­kocha­ni wy­myśla­my so­bie pos­ta­ci naszych par­tnerów, żądając od nich, by by­li ta­cy, ja­cy nam są pot­rzeb­ni, a po­tem załamu­jemy się, kiedy nie chcą od­gry­wać ro­li, jaką im przydzieliliśmy.


zaw­sze-tak-jest-kiedy ę-roz­paczli­wie-za­kocha­my-praw­da-roz­paczli­wie-za­kocha­-wy­myś­my-so­bie-pos­­-naszych-­tnerów
elizabeth gilbertzaw­szetakjestkiedy sięroz­paczli­wieza­kocha­mypraw­daroz­paczli­wieza­kocha­niwy­myśla­myso­biepos­ta­cinaszychpar­tnerówżądającod nichby by­lita­cyja­cynamsą pot­rzeb­nia po­temzałamu­jemysiękiedynie chcąod­gry­waćro­lijakąim przydzieliliśmyzaw­sze taktak jestkiedy się roz­paczli­wieroz­paczli­wie za­kocha­myroz­paczli­wie za­kocha­niza­kocha­ni wy­myśla­mywy­myśla­my so­bieso­bie pos­ta­cipos­ta­ci naszychnaszych par­tnerówżądając od nichby by­li ta­cyja­cy namnam są pot­rzeb­nia po­tem załamu­jemyzałamu­jemy siękiedy nie chcąnie chcą od­gry­waćod­gry­wać ro­lijaką im przydzieliliśmyzaw­sze tak jestkiedy się roz­paczli­wie za­kocha­myroz­paczli­wie za­kocha­ni wy­myśla­myza­kocha­ni wy­myśla­my so­biewy­myśla­my so­bie pos­ta­ciso­bie pos­ta­ci naszychpos­ta­ci naszych par­tnerówja­cy nam są pot­rzeb­nia po­tem załamu­jemy siękiedy nie chcą od­gry­waćnie chcą od­gry­wać ro­li

Praw­dzi­wym przy­jacielem jest zaw­sze nasz par­tner, bo kocha praw­dzi­wie i jest zaw­sze kiedy go pot­rze­buje­my, nie to co in­ni, którzy się oka­zują ob­cy­mi wte­dy kiedy są pot­rzeb­ni ! Miłość roz­paczli­wa jest zaw­sze tą najtrudniejszą.Ro­bert po­kazu­je mi swo­je ob­ra­zy, są in­ne. Są ag­re­syw­ne. Py­ta, co na nich widzę, a ja od­po­wiadam: Roz­paczli­wie samotna W ok­rutnej świado­mości swo­jego ciała Usta Ramiona Stopy Łopatki Pal­ce – je­den po drugim Wcześniej byłam po pros­tu sobą Dopóki nie przyszedłeś I nie roz­ciąłeś mnie na pół Dusza i ciało Nig­dy wcześniej Nie czułam tak bardzo Że człowiek jest istotą Z na­tury schizofreniczną Zdu­miewające, jak kap­ryśny pot­ra­fi być czas. Niecier­pli­wi się i pędzi, kiedy chciałbyś każdą chwilę zat­rzy­mać na zaw­sze, a roz­ciąga się złośli­wie, gdy nie po­zos­ta­je nic prócz czekania.Czy możemy so­bie pos­ta­nowić, że będziemy sięgać po naj­ważniej­sze ze wszys­tkich spi­sanych orędzi, po Słowo Boże, Bib­lię Świętą, że będziemy ją poz­na­wać i sta­rać się do niej sto­sować? Na jej kar­tach znaj­du­jemy roz­wiąza­nie wszys­tkich prob­lemów, ja­kie kiedy­kol­wiek tra­piły człowieka.