Zbiera pieniądze i od­puszcza grzechy Oni mu więc płacą i już są bez winy Chla­pie wodą z kra­nu kościel­ne obrazy mor­derca ich do­tyka i już jest bez skazy Bo kul­tu­ra Kościoła to być niekulturalnym Spa­lić wszys­tko praw­dzi­we – to je­go kultura 


zbiera-pieniądze-i od­puszcza-grzechy-oni-mu więc-płacą-i już-są bez-winy-chla­pie-wodą-z kra­nu-kościel­ne-obrazy-mor­derca-ich
kazik staszewskizbierapieniądzei od­puszczagrzechyonimu więcpłacąi jużsą bezwinychla­piewodąz kra­nukościel­neobrazymor­dercaichdo­tykajest bezskazybokul­tu­rakościołato byćniekulturalnymspa­lićwszys­tkopraw­dzi­we– to je­gokultura zbiera pieniądzepieniądze i od­puszczai od­puszcza grzechygrzechy onioni mu więcmu więc płacąpłacą i jużi już są bezsą bez winywiny chla­piechla­pie wodąwodą z kra­nuz kra­nu kościel­nekościel­ne obrazyobrazy mor­dercamor­derca ichich do­tykado­tyka i jużi już jest bezjest bez skazyskazy bobo kul­tu­rakul­tu­ra kościołakościoła to byćto być niekulturalnymniekulturalnym spa­lićspa­lić wszys­tkowszys­tko praw­dzi­wepraw­dzi­we – to je­go– to je­go kultura zbiera pieniądze i od­puszczapieniądze i od­puszcza grzechyi od­puszcza grzechy onigrzechy oni mu więconi mu więc płacąmu więc płacą i jużpłacą i już są bezi już są bez winysą bez winy chla­piewiny chla­pie wodąchla­pie wodą z kra­nuwodą z kra­nu kościel­nez kra­nu kościel­ne obrazykościel­ne obrazy mor­dercaobrazy mor­derca ichmor­derca ich do­tykaich do­tyka i jużdo­tyka i już jest bezi już jest bez skazyjest bez skazy boskazy bo kul­tu­rabo kul­tu­ra kościołakul­tu­ra kościoła to byćkościoła to być niekulturalnymto być niekulturalnym spa­lićniekulturalnym spa­lić wszys­tkospa­lić wszys­tko praw­dzi­wewszys­tko praw­dzi­we – to je­gopraw­dzi­we – to je­go kultura 

To wszys­tko co mnie te­raz otacza Mo­bili­zując do działania Do­tyka w ja­kiś sposób Wszys­tko to jest pus­tka Ut­ra­coną świado­mością Która odeszła już dawno Lecz za­pom­nieć o so­bie nie da­je Wszys­tko co te­raz ro­bię i czu­je Ro­bię dla siebie Nie ma już … Jes­tem sam po­zos­tałem Może tak jest lepiej I tyl­ko ten je­den liść Spa­dający przed ma drogę Przy­pomi­na mi ze idzie je­sień Przy­pomi­na mi  O tobie Uśmie­chasz się lu­bieżnie Gdy ma­luję na Twoich ustach Kra­job­ra­zy moich marzeń Spa­ceru­jemy ko­rytarza­mi Wschodów i zachodów Prag­nień - par­kiem snów Nie mów proszę - nic Zos­tańmy tu bez­praw­nie Przez chwilę…. To fi­nał już Ty­le już dni, Wyt­rzy­muje bez ciebie , bo cie stracilam Nie wiem juz nic, Mo­ja tes­kno­ta za to­ba wszys­tko za­bija .To niep­rawda, że zaw­sze trze­ba dać szansę. Mor­derca będzie zaw­sze mor­dercą. Nie wierzę w to, że re­cydy­wistę można wyedu­kować. Człowiek, który raz za­bije, za­bija zaw­sze. To jest tak jak z al­ko­holiz­mem. Można wyjść z nałogu, nie pić, ale całe życie jes­teś niepijącym al­ko­holi­kiem. Nie ćpasz, ale jes­teś ćpu­nem. Tak sa­mo z pros­ty­tucją: puściłaś się raz za pieniądze, po­tem już się nie puszczasz, ale jes­teś dziwką...Kiedy słońce za chmurą gdzieś zni­ka, lub bez­wstyd­nie za­biera je noc, pa­miętaj, że masz przy­jaciela, co uśmie­chem rozświet­li i mrok. Nie da ci zginąć w uliczce, co bez wyjścia od daw­na już jest, bo on twe­go życia jest siłą, co na­daje praw­dzi­wy mu sens.Jeżeli naj­bar­dziej niewin­ne i bez­bron­ne dziec­ko nie może czuć się bez­pie­cznie w ja­kimś społeczeństwie, wówczas już nikt bez­pie­cznie czuć się w nim nie może!