Zdarza się, że ko­bieta spo­tyka strzęp człowieka i pos­ta­nawia go uz­dro­wić. Cza­sem jej się to uda­je. Zdarza się, że ko­bieta spo­tyka człowieka zdro­wego i pos­ta­nawia uczy­nić z niego wrak. To uda­je jej się zawsze.


zdarza-ę-że ko­bieta-spo­tyka-strzęp-człowieka-i pos­­nawia-go uz­dro­wić-cza­sem jej ę-to uda­-zdarza ę-że ko­bieta
cesare pavesezdarzasięże ko­bietaspo­tykastrzępczłowiekai pos­ta­nawiago uz­dro­wićcza­sem jej sięto uda­jezdarza sięzdro­wegouczy­nićz niegowrakto uda­jejej sięzawszezdarza sięże ko­bieta spo­tykaspo­tyka strzępstrzęp człowiekaczłowieka i pos­ta­nawiai pos­ta­nawia go uz­dro­wićcza­sem jej się to uda­jeże ko­bieta spo­tykaspo­tyka człowiekaczłowieka zdro­wegozdro­wego i pos­ta­nawiai pos­ta­nawia uczy­nićuczy­nić z niegoz niego wrakto uda­je jej sięjej się zawszeże ko­bieta spo­tyka strzępspo­tyka strzęp człowiekastrzęp człowieka i pos­ta­nawiaczłowieka i pos­ta­nawia go uz­dro­wićże ko­bieta spo­tyka człowiekaspo­tyka człowieka zdro­wegoczłowieka zdro­wego i pos­ta­nawiazdro­wego i pos­ta­nawia uczy­nići pos­ta­nawia uczy­nić z niegouczy­nić z niego wrakto uda­je jej się zawsze

Zdarza się częstok­roć, że ko­bieta uk­ry­wa przed mężczyzną całą na­miętność, którą czu­je względem niego, wówczas gdy ten uda­je przed nią to, cze­go nie czuje.Cza­sem łat­wiej pos­ta­wić cho­rego na no­gi, niż pos­ta­wić diagnozę.**PRZEG­RA­NE ŻYCIE** Myślę, że życie nie może być przeg­ra­ne. Bo jest da­rem. Każde­go dnia , pisze­my sa­mi his­to­rię swo­jego życia. I co­kol­wiek nas spo­tyka jest do po­kona­nia, tyl­ko musimy się pos­ta­rać. Do­konać właści­wego wy­boru, właściwą drogę, tą którą ser­ce nam podpowie.Cza­sami zdarza się, że ra­dość mu­si zna­leźć ujście w pos­ta­ci łez.Gdy człowieka, które­mu wiodło się dob­rze, spo­tyka niepo­wodze­nie lub nie­szczęście, zagłębia się on w so­bie, wzma­ga wy­mogi włas­ne­go su­mienia, wy­mie­rza so­bie karę i pokutę.Spo­tyka dziew­czę na drodze chłopaka Daj mi pierścionek to dam Ci buziaka Dał jej pierścionek, ona mu siebie Ten pier­wszy raz było jak w niebie A po­tem obo­je się w życie rzucili Pierścionek i bu­ziak precz odrzucili Ona nie ona, on też nie on Do nieba im dro­ga już tyl­ko przez zgon