Ze wspomnieniem można żyć jak inni, którzy straty nie ponieśli. Można śmiać się i żartować, cieszyć się lub kłopotać tysiącem drobnych, błahych spraw. Z początku rana otwarta doskwiera nieznośnie, lecz życie szybko zadeptuje murawę na grobie, zabliźnia ranę na sercu i toczy się dalej, jak gdyby wszystko tak właśnie być miało.


ze-wspomnieniem-można-żyć-jak-inni-którzy-straty-nie-ponieśli-można-śmiać-ę-i-żartować-cieszyć-ę-lub-kłopotać-tysiącem-drobnych
zofia kossak - szczucka - szatkowskazewspomnieniemmożnażyćjakinniktórzystratynieponieślimożnaśmiaćsiężartowaćcieszyćlubkłopotaćtysiącemdrobnychbłahychsprawpoczątkuranaotwartadoskwieranieznośnieleczżycieszybkozadeptujemurawęnagrobiezabliźniaranęsercutoczydalejgdybywszystkotakwłaśniebyćmiałoze wspomnieniemwspomnieniem możnamożna żyćżyć jakjak inniktórzy stratystraty nienie ponieślimożna śmiaćśmiać sięi żartowaćcieszyć sięsię lublub kłopotaćkłopotać tysiącemtysiącem drobnychbłahych sprawz początkupoczątku ranarana otwartaotwarta doskwieradoskwiera nieznośnielecz życieżycie szybkoszybko zadeptujezadeptuje murawęmurawę nana grobiezabliźnia ranęranę nana sercusercu ii toczytoczy sięsię dalejjak gdybygdyby wszystkowszystko taktak właśniewłaśnie byćbyć miałoze wspomnieniem możnawspomnieniem można żyćmożna żyć jakżyć jak inniktórzy straty niestraty nie ponieślimożna śmiać sięśmiać się isię i żartowaćcieszyć się lubsię lub kłopotaćlub kłopotać tysiącemkłopotać tysiącem drobnychz początku ranapoczątku rana otwartarana otwarta doskwieraotwarta doskwiera nieznośnielecz życie szybkożycie szybko zadeptujeszybko zadeptuje murawęzadeptuje murawę namurawę na grobiezabliźnia ranę naranę na sercuna sercu isercu i toczyi toczy siętoczy się dalejjak gdyby wszystkogdyby wszystko takwszystko tak właśnietak właśnie byćwłaśnie być miało

Wszystko, co jest naprawdę wielkie, nie ma początku jak wszechświat. Nagle ukazuje się w całej pełni, jak gdyby istniało zawsze lub jak gdyby spadło z nieba.Żyć można jakkolwiek bądź, wszystko jedno jak się żyje, jak się przeżywa życie. Zawsze ono wychodzi na złe, kończy się jakby w pół drogi.Starość jest okresem, gdy kończą się obowiązki, gdy kończą się rozterki miłosne i światopoglądowe, gdy kończy się walka i można w spokoju konsumować przyzwoicie przebyte życie. I można tak jak za młodu cieszyć się wiosną, słońcem, zapachem kwitnącego bzu i muzyką, i widokiem tych, których się kocha.Nie masz innej radości prócz tej, że życie się toczy, lecz ta właśnie wystarczy, by żyć.Można mieć okresy, w których modlitwa kuleje, ale nie można utrzymać wiary na stałe nie modląc się, tak jak nie można żyć nie oddychając.Gdyby można było tolerować u innych to wszystko, co wybacza się sobie, życie stałoby się nie do zniesienia.