Zeb­rał wszys­tkie no­tat­ki, la­ta prze­myśleń, niepew­ności, szczęścia i nadziei, wszys­tko to za­war­te w za­pisa­nych drob­nym maczkiem kartkach. Uniósł je w ra­mionach niczym twarz ukocha­nej ko­biety. Wyszedł z sy­pial­ni, słysząc jak je­go bu­ty skrzy­pią po drew­nianej podłodze, po czym poszedł do drzwi pro­wadzących na strych. Ot­worzył je, za­palił światło, za­ciągnął się dy­mem pa­piero­sa, usiadł na za­kurzo­nym fotelu. To wszys­tko co mam - po­myślał. I to Wszys­tko stracone.


zeb­rał-wszys­tkie-no­tat­ki-­-prze­myśń-niepew­noś-szczęścia-i nadziei-wszys­tko-to za­war­te-w za­pisa­nych-drob­nym-maczkiem
laser showzeb­rałwszys­tkieno­tat­kila­taprze­myśleńniepew­nościszczęściai nadzieiwszys­tkoto za­war­tew za­pisa­nychdrob­nymmaczkiemkartkachuniósłje w ra­mionachniczymtwarzukocha­nejko­bietywyszedł z sy­pial­nisłyszącjak je­gobu­tyskrzy­piąpo drew­nianejpodłodzepo czymposzedłdo drzwipro­wadzącychna strychot­worzył jeza­paliłświatłoza­ciągnął siędy­mempa­piero­sausiadłna za­kurzo­nymfotelutoco mam po­myślałi to wszys­tkostraconezeb­rał wszys­tkiewszys­tkie no­tat­kila­ta prze­myśleńszczęścia i nadzieiwszys­tko to za­war­teto za­war­te w za­pisa­nychw za­pisa­nych drob­nymdrob­nym maczkiemmaczkiem kartkachuniósł je w ra­mionachje w ra­mionach niczymniczym twarztwarz ukocha­nejukocha­nej ko­bietysłysząc jak je­gojak je­go bu­tybu­ty skrzy­piąskrzy­pią po drew­nianejpo drew­nianej podłodzepo czym poszedłposzedł do drzwido drzwi pro­wadzącychpro­wadzących na strychza­palił światłoza­ciągnął się dy­memdy­mem pa­piero­sausiadł na za­kurzo­nymna za­kurzo­nym foteluwszys­tko co mami to wszys­tko straconezeb­rał wszys­tkie no­tat­kiwszys­tko to za­war­te w za­pisa­nychto za­war­te w za­pisa­nych drob­nymw za­pisa­nych drob­nym maczkiemdrob­nym maczkiem kartkachuniósł je w ra­mionach niczymje w ra­mionach niczym twarzniczym twarz ukocha­nejtwarz ukocha­nej ko­bietysłysząc jak je­go bu­tyjak je­go bu­ty skrzy­piąbu­ty skrzy­pią po drew­nianejskrzy­pią po drew­nianej podłodzepo czym poszedł do drzwiposzedł do drzwi pro­wadzącychdo drzwi pro­wadzących na strychza­ciągnął się dy­mem pa­piero­sausiadł na za­kurzo­nym fotelu

cho­ler­nie przytłaczające uczu­cie, gdy zarówno wszys­tko co naj­lep­sze, jak i wszys­tko co naj­gor­sze za­war­te jest w jed­nej osobie. -cala_ja
cho­ler­nie-przytłaczają-uczu­cie-gdy-zarówno-wszys­tko-co naj­lep­sze-jak i wszys­tko-co naj­gor­sze-za­war­te-jest w jed­nej