Zem­sta to wy­raz słabości. Im więcej ta­kich wy­razów, tym łat­wiej wy­robić so­bie zda­nie o człowieku.


zem­sta-to wy­raz-słaboś-im-więcej-­kich-wy­razów-tym-łat­wiej-wy­robić-so­bie-zda­nie-o człowieku
papillondenuitzem­stato wy­razsłabościimwięcejta­kichwy­razówtymłat­wiejwy­robićso­biezda­nieo człowiekuzem­sta to wy­razto wy­raz słabościim więcejwięcej ta­kichta­kich wy­razówtym łat­wiejłat­wiej wy­robićwy­robić so­bieso­bie zda­niezda­nie o człowiekuzem­sta to wy­raz słabościim więcej ta­kichwięcej ta­kich wy­razówtym łat­wiej wy­robićłat­wiej wy­robić so­biewy­robić so­bie zda­nieso­bie zda­nie o człowiekuim więcej ta­kich wy­razówtym łat­wiej wy­robić so­biełat­wiej wy­robić so­bie zda­niewy­robić so­bie zda­nie o człowiekutym łat­wiej wy­robić so­bie zda­niełat­wiej wy­robić so­bie zda­nie o człowieku

Po­mogę Ci tyl­ko po­daj mi dłoń. Pójdziemy ra­zem przez świat, a strach nie będzie już ta­kich roz­miarów jak te­raz, bo będziemy ra­zem. Po­daj mi dłoń, a za­pom­nisz o świecie, który na Ciebie na­ciera. Ra­zem jest le­piej. Słońce jest piękniej­sze, a gwiaz­dy święcą ja­koś tak jaśniej. Bo ra­zem.. Ra­zem pot­ra­fimy zro­bić wszys­tko. I na­wet po­konać nasze słabości. Chcesz tego? Trwało to aż jedną chwilę. Śmiałam się To­bie przez łzy. Us­ta mo­je rozchyliłeś. Pragnę więcej ta­kich chwil... Ba­dałeś najdelikatniej każdy z za­rysów moich ust. Pie­szczo­cie two­jej całkiem podatne od­dały się kształtem nut... A soczys­te pocałunki zda­wały się Cho­pina grać. Język składał podarunki o ja­kich nie śniłam w snach... W czułym szyi zagłębieniu roz­sy­pały się płat­ki róż. Pragnę trwać w tym zapatrzeniu, w tej chwi­li na krańcu dróg. To tu­taj wszys­tko się kończy. Nie zaczy­na zu­pełnie nic. Us­ta na chwilę połączyć? Pragnę więcej ta­kich chwil...Pier­wszy raz w życiu, w tej jed­nej sytuacji, przy tym jed­nym człowieku poczułam się nieśmiało. Pier­wszy raz w życiu za­leżało mi, żeby ja­koś wypaść. I to 'ja­koś' wca­le tym ra­zem nie oznaczało- tak, jak dotychczas... Za­leżało mi, żeby wy­paść dobrze. Ba! Bar­dzo dob­rze, najlepiej! I gdy już miałam za sobą kil­ka­naście ta­kich ra­zy, że pot­rze­bowałam wy­padać przy Nim dobrze, to właśnie wtedy, pier­wszy raz, po­myślałam o... miłości...Im sil­niej­sza emoc­ja, tym większa po­kusa użycia for­my zużytej - im bar­dziej bolą sto­py, tym łat­wiej im zna­leźć sta­ry roz­depta­ny kapeć.Łat­wiej oczyścić się z wiel­kich omyłek niż z drob­nych świństw.Czu­jesz się niedo­ceniony!, mój ar­tysto - poeto rozgoryczony! Drze­mią w To­bie wul­ka­ny pogardy, bo nikt nie chce czy­tać na­wet szcze­rej prawdy! Po­myśl so­bie - ilu ta­kich do Ciebie podobnych? ta­lentów, ge­niu­szy, pe­reł samorodnych? Aby było Ci łat­wiej, dro­gi ko­lego : Spróbuj us­po­koić roz­bucha­ne ego! ins.ŻEG­NAJĄC SIĘ ZE ŚWITEM