Zna­jomość na­wiąza­na przy­pad­kiem Czyż nie jest tajemnicza? Czyż nie jest intrygująca? Czy naj­bar­dziej pożąda­na po­nieważ oso­ba z którą pisze­my uczy się nas jak my uczy­my się czy­tając książki. Strachem codzien­nym jest by nau­czo­ny rzez nas ideał nie oka­zał się zwykłą pustą stroną która chciała się tyl­ko zapisać.


zna­jomość-na­wiąza­na-przy­pad­kiem-czyż-nie jest tajemnicza-czyż-nie jest intrygująca-czy-naj­bar­dziej-pożąda­na-po­nieważ
asperszna­jomośćna­wiąza­naprzy­pad­kiemczyżnie jest tajemniczanie jest intrygującaczynaj­bar­dziejpożąda­napo­nieważoso­baz którąpisze­myuczy sięnasjak my uczy­my sięczy­tającksiążkistrachemcodzien­nymjest by nau­czo­nyrzezideałnie oka­zał sięzwykłąpustąstronąktórachciała siętyl­kozapisaćzna­jomość na­wiąza­nana­wiąza­na przy­pad­kiemprzy­pad­kiem czyżczyż nie jest tajemniczaczyż nie jest intrygującaczy naj­bar­dziejnaj­bar­dziej pożąda­napożąda­na po­nieważpo­nieważ oso­baoso­ba z którąz którą pisze­mypisze­my uczy sięuczy się nasnas jak my uczy­my sięjak my uczy­my się czy­tającczy­tając książkistrachem codzien­nymcodzien­nym jest by nau­czo­nyjest by nau­czo­ny rzezrzez nasnas ideałideał nie oka­zał sięnie oka­zał się zwykłązwykłą pustąpustą stronąstroną któraktóra chciała sięchciała się tyl­kotyl­ko zapisaćzna­jomość na­wiąza­na przy­pad­kiemna­wiąza­na przy­pad­kiem czyżprzy­pad­kiem czyż nie jest tajemniczaczy naj­bar­dziej pożąda­nanaj­bar­dziej pożąda­na po­nieważpożąda­na po­nieważ oso­bapo­nieważ oso­ba z którąoso­ba z którą pisze­myz którą pisze­my uczy siępisze­my uczy się nasuczy się nas jak my uczy­my sięnas jak my uczy­my się czy­tającjak my uczy­my się czy­tając książkistrachem codzien­nym jest by nau­czo­nycodzien­nym jest by nau­czo­ny rzezjest by nau­czo­ny rzez nasrzez nas ideałnas ideał nie oka­zał sięideał nie oka­zał się zwykłąnie oka­zał się zwykłą pustązwykłą pustą stronąpustą stroną którastroną która chciała sięktóra chciała się tyl­kochciała się tyl­ko zapisać

Zas­ta­nawiając się nad sen­sem życia po­win­niśmy się sku­pić na in­tensyw­nym myśle­niu. Co w większości przy­pad­kach ro­bimy. Lecz czy na pew­no pot­rzeb­ny jest do te­go chaos?- Chaos myśli? Czy jet dla nas sa­mych bez­pie­czny? Czy zwykłe złudze­nie może oka­zać się real­nym spoj­rze­niem na świat? Jes­tem uczu­ciem. Jed­nym wiel­kim supłem uczuć. Dlacze­go supłem? Można się zastanawiać... To bar­dzo pros­te, po­nieważ jest ich tak wiele. Są zbi­te w jedną wielką kulę, która się jarzy ogniem. Obezwład­niające. Co­raz bar­dziej się ściskają... Czy w końcu to ustąpi? Czy będę wolna...? Mo­ja bab­cia zwykła mówić, że Bóg ma swój plan w sto­sun­ku do każde­go z nas. Chciałbym móc zreali­zować Je­go plan, po­nieważ mój oka­zał się do dupy.Wielu z nas obiera so­bie rożne ce­le. Naj­ważniej­sze jest to jak dążymy do ce­lu, jak wygląda nasza wędrówka. Często oka­zuje się dużo bar­dziej war­tościowa od sa­mego ce­lu, który jest tyl­ko nikłą chwilą.Hej, głowa do góry! Trze­ba zna­leźć choćby ma­luteńki po­zytyw­ny pun­kt w codzien­nym życiu i trzy­mać się go z całych sił, na­wet gdy­by dookoła było nie wiem jak źle. Wys­tar­czy uśmiech przy­pad­ko­wej oso­by, ulu­biona piosen­ka, cy­tat który Cię roz­ba­wi.. A wszys­tkie in­ne, złe myśli od­ga­niać od siebie jak naj­da­lej. To wszys­tko kwes­tia nastawienia...Wierzę, że wszys­tko dzieje się po coś. Ci, którzy mnie naj­bar­dziej skrzyw­dzi­li, to by­li moi naj­więksi nau­czy­ciele. Ci, którzy mnie oszu­kali, nau­czy­li jak nie być oszu­kiwaną i jak się nie dać oszu­kać po raz dru­gi. I również jak nie krzyw­dzić innych.